Ministrowie obrony Japonii i Niemiec uzgodnili w niedzielę rozszerzenie współpracy wojskowej oraz zwiększeniu wspólnej aktywności sił zbrojnych obu krajów. Tokio i Berlin dążą do bliższego współdziałania w obliczu coraz bardziej niestabilnego globalnego środowiska bezpieczeństwa.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Podczas spotkania w bazie morskiej w Yokosuka, prefektura Kanagawa, minister obrony Japonii Shinjiro Koizumi i jego niemiecki odpowiednik Boris Pistorius zobowiązali się do zacieśnienia współpracy w różnych obszarach związanych z obronnością, w tym w zakresie współpracy przemysłowo-wojskowej. 

Rozważane jest także podpisanie umowy o siłach zbrojnych, która ułatwiłaby wzajemne rozmieszczenie wojsk - podaje serwis Japan Times.

Wizyta Pistoriusa, któremu towarzyszyli przedstawiciele niemieckich firm zbrojeniowych (Airbus Defence and Space, MBDA, Diehl, Hensoldt, Quantum i Rohde and Schwarz), podkreśla znaczenie współpracy przemysłowej. Niemieckie firmy poszukują możliwości współpracy z japońskimi partnerami w zakresie systemów morskich, rakietowych i dronów.

Bezpieczeństwo poza USA?

Niemcy i Japonia, jako sojusznicy USA, uznają, że bezpieczeństwo Europy jest nierozerwalnie związane z regionem Indo-Pacyfiku. Oba rządy wyraziły zaniepokojone próbami jednostronnej zmiany status quo w regionie. Była to wyraźna aluzja do rosnącej aktywności Chin.

Wzrost współpracy wojskowej obejmuje zwiększoną obecność Bundeswehry w regionie oraz udział w ćwiczeniach wielonarodowych. Tokio z zadowoleniem przyjmuje głębsze zaangażowanie Europy, dążąc do dywersyfikacji swoich partnerstw bezpieczeństwa poza sojusz z USA.

Koizumi podkreślił, że w obliczu wyzwań stojących przed społecznością międzynarodową oraz w celu wzmocnienia odstraszania, współpraca między Japonią a Niemcami jest ważniejsza niż kiedykolwiek. 

Pistorius poinformował, że Japonia i Niemcy zgodziły się podjąć odpowiednie działania w celu zapewnienia bezpiecznego transportu przez cieśninę Ormuz. Zaznaczył, że w grę wchodzą operacje rozminowywania, ale dopiero po zakończeniu działań bojowych.