Zgodę na wytoczenie wokaliście procesu wyraziło włoskie Ministerstwo Sprawiedliwości - podała Ansa.
Śledztwo w sprawie zniesławienia prowadziła prokuratura w Turynie, bo to w pobliżu tego miasta odbył się prawie dwa lata temu koncert Placebo. W trakcie tego występu wokalista i gitarzysta zespołu obraził włoską premier. Jego słów słuchało około 5 tysięcy osób.
Po zakończeniu dochodzenia w zeszłym roku tamtejsza prokuratura zwróciła się do resortu sprawiedliwości z zapytaniem o dalsze procedowanie tej sprawy. Taka opinia jest potrzebna w przypadku zniesławienia przedstawiciela instytucji państwa.
Wokaliście grozi kara pieniężna.