Ponad 30 tys. osób protestowało w Monachium przeciwko rozpoczynającemu się w niedzielę spotkaniu przywódców siedmiu najbardziej wpływowych państw świata (G7) w Elmau w Bawarii.

Demonstrację pod hasłem "Powstrzymać TTIP - uratować klimat - zwalczyć biedę" zorganizował szeroki sojusz partii politycznych i organizacji pozarządowych obawiających się negatywnych skutków umowy o wolnym handlu UE z USA (TTIP). W proteście uczestniczyli przedstawiciele partii Zieloni - wiceszefowa Bundestagu Claudia Roth i Juergen Trittin, a także parlamentarzyści Lewicy.

Uczestnicy protestu nieśli transparenty z hasłami "Yes we can - powstrzymać TTIP" i "Każde dziecko, które umiera z głodu, zostało zamordowane". Wzywali do blokowania Elmau.

Przywódcy siedmiu najbardziej rozwiniętych krajów świata - USA, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Kanady, Włoch i Japonii - spotkają się 7 i 8 czerwca w zamku Elmau w Bawarii. Niemcy przewodzą w tym roku grupie G7.

Bezpieczeństwa podczas szczytu będzie strzegło prawie 20 tys. policjantów. Niemieckie władze wprowadziły kontrole na granicach. Miejsce obrad - dawny zamek Elmau będący obecnie hotelem - odgrodzono wysokim płotem. Przed rozpoczęciem obrad niemiecka kanclerz Angela Merkel i prezydent USA Barack Obama zamierzają spotkać się z mieszkańcami jednej z pobliskich miejscowości.

(mpw)