Groźny incydent przed Białym Domem. Funkcjonariusze Secret Service zastrzelili mężczyznę, który otworzył do nich ogień przy jednym z punktów kontrolnych. W wyniku wymiany ognia ranny został także przypadkowy przechodzień, który walczy o życie w szpitalu.

  • Strzelanina przed Białym Domem - funkcjonariusze Secret Service zastrzelili mężczyznę, który otworzył do nich ogień przy punkcie kontrolnym. 
  • Ranny został przypadkowy przechodzień, który w stanie krytycznym trafił do szpitala. 
  • Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.

Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 18:00 czasu lokalnego. Jak poinformował rzecznik Secret Service, podejrzany podszedł do punktu kontrolnego w pobliżu kompleksu Białego Domu i zaczął strzelać w kierunku funkcjonariuszy. Ci natychmiast odpowiedzieli ogniem. Trafili napastnika. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Podczas wymiany ognia ranny został także przypadkowy przechodzień. Na razie nie wiadomo, czy został trafiony przez napastnika, czy przez funkcjonariuszy. Stan poszkodowanego jest krytyczny. Secret Service podkreśla, że żaden z ich pracowników nie odniósł obrażeń.

Napastnik już wcześniej był znany Secret Service

Napastnik to 21-letni Nasire Best. Był już wcześniej znany Secret Service. W czerwcu 2025 roku został zatrzymany po tym, jak zablokował jeden z wjazdów do Białego Domu, twierdząc, że jest "Bogiem". Trafił wtedy na obserwację psychiatryczną. Miesiąc później ponownie próbował dostać się na teren kompleksu. Sąd wydał mu wtedy zakaz zbliżania się do Białego Domu.

Śledczy ustalili, że Best publikował w mediach społecznościowych niepokojące treści, m.in. podając się za "prawdziwego" Osamę bin Ladena i sugerując chęć skrzywdzenia prezydenta Donalda Trumpa. Do tej pory nie był jednak notowany za przestępstwa z użyciem przemocy.

Donald Trump był w Białym Domu w czasie strzelaniny

W momencie incydentu prezydent Donald Trump przebywał w rezydencji i nie był zagrożony. Został natychmiast poinformowany o sytuacji przez Secret Service. 

Na miejscu pojawiły się liczne służby, a teren wokół Białego Domu został czasowo zablokowany. Dziennikarze obecni na miejscu zostali ewakuowani do sali prasowej. Pozostawali tam przez ok. 40 minut.

Do zdarzenia doszło niedługo po tym, jak kilku wysokich rangą urzędników administracji opuściło teren Białego Domu. FBI oraz lokalna policja współpracują przy wyjaśnianiu okoliczności incydentu.

Kolejny niepokojący incydent w pobliżu Białego Domu

To już drugi w ostatnim czasie przypadek strzelaniny w okolicach Białego Domu. Miesiąc temu doszło do podobnego zdarzenia, gdy uzbrojony mężczyzna próbował sforsować punkt kontrolny. Wówczas również doszło do wymiany ognia z Secret Service.