„Lider o tysiącu twarzy”, „jeden z najbardziej kontrowersyjnych symboli XX wieku” - tak o zmarłym przywódcy Kuby Fidelu Castro pisze watykański dziennik „L’Osservatore Romano”. Przypomina też jego osobiste relacje z trzema papieżami.

Baner z wizerunkiem Castro na jednym z budynków w Hawanie /PAP/EPA/ALEJANDRO ERNESTO /PAP/EPA

Przez wielu uważany był za dyktatora bez skrupułów, gwałtownego tyrana i wroga praw człowieka. Dla innych zaś był człowiekiem, który dążył do wyzwolenia swego narodu, przywódcą legendarnym i pełnym charyzmy - pisze dziennik wydawany za Spiżową Bramą w sobotnio-niedzielnym wydaniu. Wyraża przekonanie, że niezależnie od historycznej oceny, która obecnie byłaby "przedwczesna", pozostaje złożoność osobowości kubańskiego lidera.

Dziennik przywołuje spotkania i osobiste relacje kubańskiego przywódcy z trzema papieżami: Janem Pawłem II, Benedyktem XVI i Franciszkiem. Zainaugurowała je, przypomina, wizyta Castro w Watykanie w 1996 roku. Dwa lata później, dodaje, doszło do pierwszej historycznej wizyty polskiego papieża w Hawanie, który apelował tam o to, aby Kuba otworzyła się na świat, a świat na Kubę.

Watykański dziennik podkreśla na zakończenie, że "fundamentalne znaczenie" miało zaangażowanie papieża Franciszka, które w ostatnich latach doprowadziło do wznowienia relacji między Kubą a Stanami Zjednoczonymi.

(mn)