Urzędnicy Białego Domu przekazali nieoficjalne stanowisko w sprawie ostatnich wypowiedzi północnokoreańskiego przywódcy. Kim Dzong Un zasugerował, że jest gotów do poprawy relacji z USA. Prezydent Donald Trump pozostaje otwarty na dialog z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem "bez żadnych warunków wstępnych" - podała w piątek południowokoreańska agencja Yonhap, cytując urzędnika Białego Domu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
"Polityka USA wobec Korei Północnej nie uległa zmianie. Prezydent Trump pozostaje otwarty na rozmowy z Kim Dzong Unem bez żadnych warunków wstępnych" - oświadczył przedstawiciel amerykańskiej administracji w rozmowie z agencją Yonhap.
Podobne stanowisko Biały Dom przekazał japońskiej agencji Kyodo.
Sam Trump nie wspomniał o Korei Płn. w swoim orędziu o stanie państwa we wtorek.
Północnokoreański przywódca podczas parady wojskowej zamykającej zjazd Partii Pracy oświadczył, że "jeśli Waszyngton uszanuje obecny status (nuklearny) naszego kraju, zapisany w konstytucji, i wycofa swoją wrogą politykę, nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy dobrze dogadywać się ze Stanami Zjednoczonymi".
Pjongjang deklaruje chęć porozumienia z Waszyngtonem, jednocześnie nazywając Seul "wrogim podmiotem", z którym nie ma "absolutnie żadnego interesu" w utrzymywaniu relacji.
Atmosferę podgrzewają spekulacje medialne o możliwym, kolejnym spotkaniu Trumpa z Kimem w Chinach na przełomie marca i kwietnia.
W pierwszej kadencji amerykański prezydent odbył trzy spotkania z Kimem, w tym historyczny szczyt w Singapurze. Proces dyplomatyczny załamał się po szczycie w Hanoi w 2019 r., gdy strony nie porozumiały się w kwestii zniesienia sankcji. Obecnie sytuacja jest bardziej napięta: Pjongjang znowelizował konstytucję, uznając Południe za wroga, oraz zacieśnił sojusz z Rosją, wysyłając żołnierzy na wojnę z Ukrainą.


