​Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył w czwartek, że prezydent Donald Trump jest "bardzo rozczarowany NATO" i zakwestionował sens amerykańskiego członkostwa w Sojuszu w sytuacji, gdy państwa takie jak Hiszpania odmawiają Stanom Zjednoczonym korzystania ze swoich baz wojskowych.

  • Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że prezydent Donald Trump jest bardzo rozczarowany NATO i kwestionuje sens amerykańskiego członkostwa w Sojuszu. 
  • Skrytykował państwa takie jak Hiszpania za odmowę udostępnienia baz wojskowych USA, co podważa według niego wartość NATO dla Stanów Zjednoczonych.
  • Rubio podkreślił, że inne państwa NATO były pomocne, ale ogólnie wyraził głębokie rozczarowanie postawą sojuszników, szczególnie w kontekście działań wobec Iranu.
  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl 

Rubio rozmawiał z dziennikarzami przed wylotem na spotkanie szefów dyplomacji państw NATO, które odbędzie się w czwartek i piątek w Helsingborgu w Szwecji. 

"USA są rozczarowane NATO"

Na pytanie o doniesienia agencji Reutera, jakoby USA zamierzały zmniejszyć wkład w sojuszniczy model sił (NATO Force Model) w razie kryzysu lub wojny w Europie, odmówił potwierdzenia szczegółów, mówiąc, że takie decyzje ogłasza prezydent lub Departament Wojny - tak administracja Trumpa określa Pentagon.

Nie sądzę, żeby kogokolwiek zaskoczyło, że Stany Zjednoczone, a w szczególności prezydent, są w tej chwili bardzo rozczarowani NATO - powiedział Rubio, dodając, że przez całą karierę był zwolennikiem Sojuszu i uważa go za ważny. Zaznaczył jednak, że odmowa użycia baz ze strony niektórych państw NATO w kontekście wojny z Iranem podważa wartość Sojuszu dla USA.

Rubio krytykuje Hiszpanię. "To po co jesteśmy w NATO?"

Powodem, dla którego NATO jest dobre dla Ameryki, jest to, że daje nam bazy w regionie, pozwalające na projekcję siły w sytuacji kryzysowej na Bliskim Wschodzie czy gdziekolwiek indziej. To jest kluczowe uzasadnienie, a potem masz kraje takie jak Hiszpania, które odmawiają nam korzystania z tych baz... No to po co jesteśmy w NATO? To bardzo uczciwe pytanie - powiedział. Przyznał jednocześnie, że inne państwa NATO były "bardzo pomocne". 

Rubio o sojusznikach: Wszyscy się pochowali

Pytany o to, czy Trump nadal uważa państwa NATO za "tchórzy", Marco Rubio powtórzył, że jest bardzo zawiedziony sojuszem. 

Dodał, że gdy USA podjęły działania, by Iran nie wszedł w posiadanie broni jądrowej, "wszyscy się pochowali". Rubio przyznał, że prezydent nie prosił sojuszników o wysłanie wojsk ani myśliwców, ale "oni odmawiają zrobienia czegokolwiek".

Rubio wyraził nadzieję, że spotkanie ministerialne pozwoli "przygotować grunt" pod szczyt NATO, który ma się odbyć w Turcji w dniach 7-8 lipca. Wypowiedzi Rubio padły w momencie narastającego napięcia w relacjach transatlantyckich. Według Reutersa, powołującego się na trzy anonimowe źródła, Pentagon podjął decyzję o "znacznym ograniczeniu" amerykańskiego wkładu w NATO Force Model - utajniony system przypisywania sił sojuszniczych na wypadek kryzysu lub wojny w Europie. 

Spotkanie o polityce obronnej NATO w Brukseli

Przedstawiciele resortu mają przedstawić decyzję w tej kwestii w piątek na spotkaniu dotyczącym polityki obronnej NATO w Brukseli, na którym USA ma reprezentować Alex Velez-Green, doradca podsekretarza ds. wojny Elbridge'a Colby'ego. Według Bloomberga, w NATO trwają nieformalne rozmowy o ewentualnym rozmieszczeniu sił sojuszniczych w cieśninie Ormuz w celu eskortowania statków handlowych, jeśli szlak nie zostanie otwarty do początku lipca.

Propozycja ma poparcie kilku państw członkowskich, ale nie uzyskała jeszcze wymaganej jednomyślności. Sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte potwierdził w środę, że rozmowy mają charakter nieformalny, dodając, że "sytuacja jest dynamiczna". Dotychczas państwa NATO stały na stanowisku, że zaangażowanie w Ormuzie jest możliwe dopiero po zakończeniu działań zbrojnych.