Amerykański stan Teksas zmaga się ze skutkami gwałtownego tornada, które we wtorek po południu (czasu lokalnego) uderzyło w miasto Mineral Wells, położone około 50 km na zachód od Dallas. Żywioł uszkodził domy i obiekty przemysłowe, a kilka osób zostało rannych - podaje stacja CNN. Zjawisko przyniosło m.in. grad, który osiągnął rozmiary grejpfrutów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według aktualnych informacji dwie osoby w Teksasie trafiły do szpitala, a kilka innych odniosło lżejsze obrażenia. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani zgłoszeń o osobach zaginionych - poinformował szef miejscowej straży pożarnej Ryan Dunn.
Tornado zniszczyło znaczną część miasta Mineral Wells, powodując m.in. poważne uszkodzenia domów i obiektów przemysłowych; na drogach i parkingach zalegają szczątki różnych konstrukcji.
Lokalne władze wprowadziły godzinę policyjną w celu zabezpieczenia najbardziej zniszczonych obszarów. Dla mieszkańców utworzono centrum pomocy w jednej ze szkół. Otrzymaliśmy ogromne wsparcie - podkreślił szef policji Tim Denison.


