RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Francja na krawędzi chaosu. Zamieszki, barykady i setki zatrzymanych

Opracowanie: Publikacja: Środa, 10 września 2025 (14:42)

Francja od świtu pogrążona jest w chaosie. Setki zamaskowanych demonstrantów, barykady, płonące ulice i starcia z policją – to obraz, który zdominował środowe wydarzenia w kraju. Wszystko to pod hasłem „Blokujmy wszystko”, które stało się symbolem najnowszej fali protestów. W związku z protestami zatrzymano 295 osób, w tym 171 w Paryżu i aglomeracji paryskiej.

Setki zatrzymań, blokady i zamieszki

Według najnowszych danych przekazanych przez francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, w środę zatrzymano ponad 200 osób w związku z protestami. Liczba ta stale rośnie - do popołudnia w całym kraju w ręce policji trafiło już 295 osób, z czego aż 171 w samej aglomeracji paryskiej. Szef MSW Bruno Retailleau stanowczo potępił próby blokowania autostrad, dróg i zajezdni transportu publicznego, podkreślając, że protesty te nie mają nic wspólnego z obywatelską mobilizacją.

Minister zwrócił uwagę, że za organizacją i przebiegiem akcji stoją głównie ugrupowania skrajnej lewicy, a wśród protestujących dominują zamaskowane, mobilne grupy. W niektórych przypadkach można również rozpoznać obecność przedstawicieli skrajnej prawicy, co dodatkowo komplikuje sytuację i podnosi poziom napięcia na ulicach.

Paryż i Marsylia - epicentra protestów

Największe zamieszki odnotowano w Paryżu oraz w Marsylii. W stolicy Francji już od wczesnych godzin porannych doszło do kilku poważnych incydentów na obwodnicy miejskiej, gdzie grupy młodzieży blokowały ruch, powodując ogromne utrudnienia komunikacyjne. W centrum miasta licealiści z trzech szkół zorganizowali blokady wejść do budynków, co sparaliżowało działalność placówek edukacyjnych.

Marsylia, drugie co do wielkości miasto Francji, również stała się areną gwałtownych protestów. Kilkaset osób, w większości młodych, przemieszczało się w małych, zamaskowanych grupach, dopuszczając się sporadycznych aktów wandalizmu. W efekcie doszło do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu transportu miejskiego.

Protesty w całym kraju

Fala protestów rozlała się na całą Francję. W Nantes i Rennes demonstranci blokowali ronda, skutecznie utrudniając ruch samochodowy. W Bordeaux kilkadziesiąt zamaskowanych osób wznosiło barykady przy zajezdniach tramwajowych, jednak interwencja policji szybko rozproszyła grupę. W Caen na północy kraju protestujący wzniecili ogień na wiadukcie, całkowicie blokując ruch na ważnej arterii komunikacyjnej.

Według szacunków MSW, w całym kraju odbyło się już około 270 zgromadzeń i ponad 150 blokad. Liczba uczestników protestów przekroczyła 29 tysięcy, a policja spodziewa się, że do końca dnia na ulice wyjdzie nawet 100 tysięcy osób. Służby porządkowe podkreślają, że demonstracje mają różny charakter - od pokojowych zgromadzeń po agresywne blokady i akty wandalizmu.

Luwr zamyka sale

Skutki protestów odczuwalne są nie tylko na ulicach, ale także w instytucjach kultury. Władze Luwru poinformowały o czasowym zamknięciu niektórych sal muzeum ze względu na bezpieczeństwo zwiedzających i pracowników.

W Lyonie, gdzie kilka tysięcy osób wzięło udział w wiecu, policja była zmuszona użyć gazu łzawiącego wobec agresywnych demonstrantów, którzy odłączyli się od głównej manifestacji związków zawodowych. W departamencie Morbihan w Bretanii odbyły się liczne wiece, a w Bordeaux i Marsylii liczba protestujących sięgała kilku tysięcy.

Protesty pod hasłem "Blokujmy wszystko" zostały zainicjowane latem bieżącego roku przez ruch, który początkowo skupiał się na postulatach socjalnych. Z czasem jednak, według ekspertów i służb, trzon ruchu przejęły grupy skrajnej lewicy, które nadały protestom bardziej radykalny charakter. Władze podkreślają, że obecna fala demonstracji nie jest spontanicznym wyrazem niezadowolenia społecznego, lecz efektem celowej mobilizacji radykalnych środowisk.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Francja
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: