Co najmniej trzy osoby zginęły, a 69 jest zaginionych w rezultacie pożaru, który wybuchł w nocy z wtorku na środę na promie na południu Filipin. Jednostka ze174 osobami na pokładzie płynęła z miasta Cebu na wyspie o tej samej nazwie do Dapitanu na Mindanao.

Według najnowszych informacji opublikowanych przez filipińską straż przybrzeżną, promem Lite Ferry 16 płynęło 136 pasażerów i 38 członków załogi; 102 osoby udało się dotychczas uratować.

Wciąż trwają poszukiwania zaginionych, akcję utrudniają jednak silne wiatry i prądy morskie.

Agencja EFE wyjaśnia, że inny prom przemierzający tę samą trasę zatrzymał się, by udzielić pomocy pasażerom płonącej jednostki. Cytowany przez EFE świadek zdarzenia, który płynął drugim promem, powiedział, że straż przybrzeżna przybyła na miejsce dopiero po czterech godzinach od wybuchu pożaru.

Według agencji AP ogień pojawił się w maszynowni promu.

Do wypadków na morzu dochodzi na Filipinach dość często ze względu na burze, zły stan techniczny statków, czy ich przepełnienie czy nieprzestrzeganie przepisów dotyczących bezpieczeństwa.

Opracowanie: