Choć nie potwierdziły się spekulacje, że to sam Jarosław Kaczyński stanie na czele nowego rządu, to Beata Szydło - otoczona twardogłowymi - będzie miała jedynie ograniczony autorytet - pisze niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło i prezes PiS Jarosław Kaczyński /Paweł Supernak /PAP

Skład gabinetu, który (Szydło) przedstawiła w poniedziałek, został wyznaczony przez dominującego "Prezesa", który obwarował umiarkowaną szefową rządu szeregiem narodowo-konserwatywnych twardogłowych - komentuje "FAZ".

Zdaniem niemieckiej gazety, najbardziej kontrowersyjną postacią w nowym rządzie jest desygnowany na ministra obrony Antoni Macierewicz. Przed demokratycznym zwrotem, w czasach komunistycznego oporu Macierewicz odgrywał wybitną rolę, potem dał się jednak poznać jako bezlitosny myśliwy polujący na komunistów, wietrzący wszędzie agentów i zamachy - pisze "FAZ".

Gazeta zauważa, że Macierewicz jest tak kontrowersyjny, że w kampanii wyborczej Szydło zapowiadała powierzenie teki ministra obrony politykowi bardziej umiarkowanemu - Jarosławowi Gowinowi. W poniedziałek Szydło zaprzeczała, jakoby oszukała wyborców - pisze autor komentarza, wyjaśniając, że jak poinformowała szefowa rządu, Gowin odmówił przyjęcia teki szefa MON.

Jak pisze "FAZ", kolejnym "jastrzębiem" w gabinecie Beaty Szydło jest przyszły koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Autor przypomina, że Kamiński został skazany na trzy lata więzienia, choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Kolejnym "twardogłowym" jest, według gazety, Zbigniew Ziobro, który wraca do ministerstwa sprawiedliwości.

W polityce zagranicznej PiS postawił - według "FAZ" - na "umiarkowanych przedstawicieli". Ministrem spraw zagranicznych ma zostać zawodowy dyplomata Witold Waszczykowski, a za kwestie związane z Unią Europejską będzie odpowiadał Konrad Szymański. Jak zaznacza "FAZ", obaj podkreślili w wywiadach, że nie są "eurosceptykami".

(edbie)