Lotnisko Kolonia/Bonn w zachodnich Niemczech wznowiło działalność po porannej awarii systemu kontroli bezpieczeństwa. Incydent wywołał poważne utrudnienia i interwencję policji. Pasażerowie powinni przygotować się na wydłużony czas oczekiwania.

  • Rano w piątek wstrzymano odloty z lotniska Kolonia/Bonn z powodu awarii systemu kontroli bezpieczeństwa.
  • Nowe skanery CT działały nieprawidłowo, co umożliwiło przejście niekontrolowanych przedmiotów do strefy bezpieczeństwa.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W piątek rano lotnisko Kolonia/Bonn zostało zmuszone do wstrzymania wszystkich odlotów. Powodem była awaria nowo wprowadzonych skanerów CT, które służą do kontroli bezpieczeństwa pasażerów. Według informacji urządzenia działały nieprawidłowo, co umożliwiło przejście do strefy bezpieczeństwa przedmiotów, które nie zostały sprawdzone zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Interwencja policji i zamknięcie terminali

Niemiecka policja poinformowała o incydencie zagrażającym bezpieczeństwu. Pracownicy kontroli wykryli w jednym z bagaży podręcznych przedmioty mogące stanowić potencjalne zagrożenie. Zgodnie z procedurą, torba powinna zostać skierowana do dodatkowej kontroli, jednak została wydana pasażerowi, który oddalił się ze strefy bezpieczeństwa. W związku z tym policja rozpoczęła poszukiwania tej osoby, a strefy bezpieczeństwa w terminalach 1 i 2 zostały zamknięte.

Po kilku godzinach działania policji zostały zakończone, a ruch lotniczy na lotnisku Kolonia/Bonn został wznowiony. Jednak pasażerowie muszą liczyć się z opóźnieniami i wydłużonym czasem oczekiwania. Wejścia do stref bezpieczeństwa odbywają się stopniowo, aby uniknąć przeciążenia terminali.

Strajki dodatkowo komplikują sytuację

Warto przypomnieć, że dzień wcześniej niemieckie lotniska były już sparaliżowane przez strajk pilotów i personelu pokładowego Lufthansy. Protest doprowadził do odwołania niemal wszystkich rejsów przewoźnika z Niemiec, co dotknęło około 100 tysięcy pasażerów.