Gloryfikowanie przemocy w Wielkiej Brytanii będzie karane – to wynik przyjętej przez Izbę Gmin ustawy, zaostrzającej prawo antyterrorystyczne. Decyzja deputowanych do osobiste zwycięstwo premiera Tony’ego Blaira, którego krytykowała nawet jego własna partia.

Poprawka nie została przegłosowana przytłaczającą większością głosów. Wcześniej ustawa była przedmiotem obrad Izby Lordów. Tam nie uzyskała aprobaty. Rząd Blaira twierdzi jednak, że jej wprowadzenie jest kluczowe dla walki z terroryzmem.

Niewielką większością głosów deputowani brytyjskiej Izby Gmin wprowadzili dowody osobiste. Głosowanie to było jednocześnie testem popularności rządu Tony'ego Blaira. Kolejnym będzie jutrzejsze głosowanie nad ustawą antyterrorystyczną. czytaj więcej

W poniedziałek parlament przegłosował wprowadzenie dowodów osobistych. Obie decyzje uważano za test dla brytyjskiego premiera. Blair napotyka na opór nawet w macierzystej Partii Pracy. Plany stara mu się także krzyżować konserwatywna opozycja z Davidem Cameronem na czele.