Cztery wielonarodowe bataliony stacjonujące w krajach bałtyckich i Polsce powinny być gotowe do wiosny – powiedział we wtorek przedstawiciel USA przy NATO Douglas Lute. W rozmowie z dziennikarzami ambasador Lute mówił o programie rozpoczynającego się w środę spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli.

Cztery wielonarodowe bataliony stacjonujące w krajach bałtyckich i Polsce powinny być gotowe do wiosny – powiedział we wtorek przedstawiciel USA przy NATO Douglas Lute. W rozmowie z dziennikarzami ambasador Lute mówił o programie rozpoczynającego się w środę spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli.
Zdj. ilustracyjne /PAP/Bartłomiej Zborowski /PAP

Ministrowie będą mówić o naszym głównym zadaniu, którym jest kolektywna obrona - powiedział Lute. Spotkanie ma być poświęcone omówieniu stanu implementacji postanowień warszawskiego szczytu NATO. Ambasador zaznaczył, że oprócz obrony i odstraszania tematem rozmów będą także - tak jak na lipcowym szczycie - dialog z partnerami i czynienie stabilniejszym otoczenia sojuszu. Usłyszymy kolejne szczegóły o sposobach okazywania siły uzgodnionych w Warszawie - powiedział, przypominając, że chodzi o dwa rejony koncentracji sił.

Na północnym wschodzie NATO będą to - jak je nazywamy - cztery bataliony odstraszania, które będą stacjonować w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce. Spodziewamy się szczegółowych informacji, jak przebiegają przygotowania tych batalionów, kiedy zostaną rozmieszczone, jaki będzie ich skład. Od krajów gospodarzy, powinniśmy usłyszeć o wsparciu logistycznym i administracyjnym - wyjaśnił Lute. Kontrybucje do tych czterech wielonarodowych batalionów wniesie około 20 sojuszników, więc to naprawdę wielonarodowy wysiłek. Bataliony powinny być na miejscu do wiosny. Przybędą na nieokreślony czas na zasadzie rotacji, będą się zmieniać co sześć-dziewięć miesięcy - sprecyzował.

Innym tematem będzie współpraca z UE i krajami partnerskimi - Finlandią i Szwecją. Uważamy, że NATO i Unia Europejska powinny być naturalnymi partnerami. Powinno być mnóstwo miejsca na współpracę. Obie organizacje są ufundowane na tych samych wartościach, mamy tę samą geografię, dzielimy wiele wyzwań" - zaznaczył Lute. Przypomniał, że w Warszawie przywódcy państw uzgodnili, iż NATO i UE będą wymieniać się doświadczeniami z organizowanych równolegle ćwiczeń.

W ramach uzgodnionej w NATO wzmocnionej wysuniętej obecności i rozmieszczenia czterech batalionów na wschodniej flance do Polski ma przyjechać amerykański batalion zmechanizowany z pułku stacjonującego w Niemczech. Jednostka, licząca ponad 800 żołnierzy i ok. 70 wozów opancerzonych, ma być rozmieszczona w Orzyszu.

Batalionem NATO w Orzyszu będą dowodzić Amerykanie (w skład jednostki wejdą też żołnierze z innych państw), w Estonii państwem ramowym będzie Wielka Brytania, na Łotwie Kanada, a na Litwie Niemcy. Oprócz tego w ramach dwustronnych porozumień z USA amerykańska brygadowa grupa bojowa zostanie przebazowana z w Kolorado na wschodnią flankę NATO, w tym do krajów bałtyckich, Bułgarii, Rumunii i Polski.

(mn)