Wilczyca z jednej z najbardziej znanych watah Yellowstone została zastrzelona przez kłusownika tuż za granicą parku narodowego. Sprawa wywołała poruszenie wśród obrońców przyrody i ponownie zwróciła uwagę na problem nielegalnych polowań w rejonie, gdzie wilki są nie tylko symbolem dzikiej natury, ale także atrakcją turystyczną i ważnym elementem lokalnego ekosystemu.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Wilk został prawdopodobnie zastrzelony w Boże Narodzenie, około godziny 22:00 czasu lokalnego, tuż za północną granicą Parku Narodowego Yellowstone - poinformowały władze stanu Montana, cytowane przez ABC News.
Sygnał o śmierci wilka z obroży GPS został odebrany w okolicach miejscowości Jardine (obroże są wyposażone w nadajniki GPS, które wysyłają stosowny sygnał, jeśli wilk nie porusza się przez kilka godzin). Kiedy służby dotarły na miejsce, znalazły jedynie odciętą obrożę na drzewie; ciała zwierzęcia nie odnaleziono.
Do zastrzelenia wilka doszło najprawdopodobniej na terenie tzw. jednostki zarządzającej nr 313 - to obszar łowiecki, gdzie sezon polowań zakończył się 16 listopada. Oznacza to, że odstrzał wilka był nielegalny - świadczy o tym również to, że kłusownik prawdopodobnie używał noktowizora (do zdarzenia doszło po zmierzchu), a poza tym musiał zdawać sobie sprawę ze złamania prawa, bo odciął i wyrzucił obrożę.
Choć władze Montany nie wskazały, który wilk został zabity, to wśród organizacji działających na rzecz przyrody i społeczności zajmujących się wilkami na terenie Parku Narodowego Yellowstone panuje przekonanie, że chodzi o wilczycę 1478F.
Wilczyca 1478F - nazywana tak na podstawie numeru obroży - urodziła się w kwietniu 2022 roku i szybko stała się ulubienicą obserwatorów oraz badaczy. Słynęła z łagodnego usposobienia, umiejętności łowieckich i troski o młode - zarówno własne, jak i cudze.
Według ekspertów, gdyby obecna samica alfa zginęła, to właśnie 1478F miała największe szanse, by przejąć przywództwo w watasze Junction Butte. Russ Kehler, fotograf dzikiej przyrody, który od trzech dekad śledzi losy wilków w Parku Narodowym Yellowstone, mówi w rozmowie z ABC News, że 1478F wykazała się odpornością, gdy obecna alfa próbowała ją wcześniej wykluczyć z watahy.
Junction Butte to jedna z najbardziej widocznych i najsłynniejszych watah w Parku Narodowym Yellowstone - wchodzące w jej skład wilki często pojawiają się w pobliżu szlaków, gdzie mogą być obserwowane przez turystów.
Wataha w ostatnim czasie zmaga się jednak z niemałymi problemami - w ostatnim roku straciła trzy wilki, w tym 1479F, młodszą siostrę 1478F, która zginęła we wrześniu podczas legalnego polowania. Matka obu samic, legendarna 907, została zabita przez konkurencyjną watahę, zanim skończyła 12 lat.
Wilki z Parku Narodowego Yellowstone przyciągają co roku tysiące turystów, generując milionowe zyski dla lokalnej społeczności. Ich obecność jest nie tylko atrakcją, ale i kluczowym elementem ekosystemu parku.
Na razie nie wiadomo, kto stoi za śmiercią 1478F. Władze stanu Montana początkowo wyznaczyły nagrodę w wysokości 1 tys. dolarów za informacje o sprawcy, jednak dzięki wsparciu organizacji działających na rzecz przyrody kwota wzrosła do 31 tys. dolarów.


