Zabroniliśmy też wójtowi sprawowania swej funkcji w urzędzie - mówi prokurator Marta Zawada-Dybek.
Pierwszy raz wójta zatrzymano jesienią ubiegłego roku. Wówczas zrobiło to CBA. Po przesłuchaniu mężczyzna został jednak zwolniony.
Nie było wtedy wystarczających dowodów na stawianie zarzutów. Teraz materiał dowodowy został uzupełniony i zarzuty można było postawić i to trzem osobom - wyjaśnia prokurator Marta Zawada Dybek. Nie zdradza jednak, co konkretnie przeważyło.
Ani wójt, ani dwaj biznesmeni nie przyznali się do winy i odmówili składnia wyjaśnień w prokuraturze.
(j.)