Siergiej Jastrzębski, wysłannik rosyjskiego prezydenta Władimira Putina spotka się dziś po południu z Lechem Kaczyńskim. Głównym celem wizyty w Pałacu Prezydenckim będzie ustalenie warunków spotkania na szczycie obu prezydentów.

W spotkaniu Lecha Kaczyńskiego z Siergiejem Jastrzembskim będzie także uczestniczył szef MSZ Stefan Meller, który jest pomysłodawcą wizyty rosyjskiego gościa. W planach jest także rozmowa Jastrzembskiego z Mellerem. Po spotkaniu zapowiedziana jest konferencja prasowa.

Dzisiejsze spotkanie Jastrzembski–Kaczyński to niczym zestawienie ognia z wodą. Jastrzębski, doradca prezydenta Putina i jednocześnie jego specjalny pełnomocnik do spraw rozwoju stosunków z UE, to zwolennik Wielkiej Rosji, przeciwnik pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. Czy można więc spodziewać się, że dzisiejsze rozmowy zwiększą prawdopodobieństwo spotkania polskiego prezydenta z Putinem?

Z pewnością nie będzie to ani łatwa, ani szybka ścieżka, ale ostatnie sygnały sugerują, że Moskwa wycofuje się z awanturniczej polityki uprawianej za pomocą gazowego szantażu (polityki, która zresztą nie przyniosła większych efektów). Polsce z kolei zależy na zniesieniu blokady na eksport żywności. Obie strony - mimo braku sympatii wobec siebie - mają zatem sporo do ugrania.

Andrzej Krawczyk, minister w Kancelarii Prezydenta ma nadzieję, że będzie to pierwsza z wielu wizyt, które doprowadzą wreszcie do spotkania obu prezydentów. To jest na zasadzie kuli śniegowej. Spodziewany się jeszcze ważniejszego wydarzenia. A powinno się to zakończyć wizytami obu prezydentów w obu stolicach - twierdzi.

W tym miejscu zaczynają się jednak schody. Wszak Lech Kaczyński ambicjonalnie zaznaczył już, że pierwsze spotkanie nie może się odbyć w Moskwie. Jeszcze mniejsze są szanse na to, że to Putin jako pierwszy przyjedzie do Warszawy. Kompromisowy scenariusz przewiduje spotkanie w neutralnym - na razie jednak bliżej nieokreślonym - miejscu.

Dodajmy, że w dyplomacji to rzadkość, by głowa państwa spotykała się z urzędnikiem administracji innego kraju. Jak to rozumieć? Posłuchaj relacji reportera RMF Krzysztofa Zasady: