Krakowska prokuratura oskarżyła 23-letnią kobietę o usiłowanie zabójstwa półtorarocznej córki. Sześć miesięcy temu Edyta A. ugodziła dziewczynkę nożem w brzuch. Nieprzytomne dziecko uratowali lekarze.

Półtoraroczna Patrycja trafiła w ciężkim stanie z ranami brzucha do krakowskiego szpitala dziecięcego. Życiu dziewczynki już nie zagraża niebezpieczeństwo. Ojciec twierdzi, że rany zadała dziecku matka. czytaj więcej

23-latka przyznała się do winy. Początkowo twierdziła, że chciała zabić dziecko, bo miała trudną sytuację rodzinną. Jak wyjaśniała, w dniu tragedii córeczka chodziła "jakby nieprzytomna", nie chciała jeść. W pewnym momencie poniosło ją, wzięła nóż kuchenny i zadała nim cios w goły brzuch leżącego dziecka. Była przekonana, że zabiła córkę.

W czasie ostatniego przesłuchania Edyta A. zmieniła jednak swoje wyjaśnienia i stwierdziła, że nie chciała zabić córeczki. Zdaniem prokuratury jednak, kobieta kłamie w nowych zeznaniach.

23-latce grozi kara od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie. Prokuratorzy nie wykluczają złożenia wniosku do sądu o odebranie kobiecie władzy rodzicielskiej nad córką.

Gdy doszło do tragedii, ojca dziecka nie było w domu

Do tragedii doszło w sierpniu ubiegłego roku. Kobieta zraniła dziecko nożem kuchennym, kiedy jej mąż wraz z synem byli w sklepie. To wtedy chwyciła za nóż kuchenny i ugodziła dziecko w brzuch. Dziewczynka była w szpitalu przez kilka dni.