Chodzi o zwolenników byłego europosła Jacka Protasiewicza. W dolnośląskim sejmiku mieli oni zaczął rozmowy z ludźmi prezydenta Wrocławia - Rafała Dutkiewicza, o utworzeniu nowego klubu radnych. Lokalni działacze Platformy twierdzą, że nie chcą współpracować z Grzegorzem Schetyną, bo działa siłowo - donosi tygodnik ABC.

Chodzi o zwolenników byłego europosła Jacka Protasiewicza. W dolnośląskim sejmiku mieli oni zaczął rozmowy z ludźmi prezydenta Wrocławia - Rafała Dutkiewicza, o utworzeniu nowego klubu radnych. Lokalni działacze Platformy twierdzą, że nie chcą współpracować z  Grzegorzem Schetyną, bo działa siłowo - donosi tygodnik ABC.
Grzegorz Schetyna /Waldemar Deska /PAP

Zwolennicy Jacka Protasiewicza twierdzą, że odwołanie lokalnych władz Platformy, to wotum nieufności dla ich koalicji. Nie chcą oni współpracować z Grzegorzem Schetyną, bo rozwiązał struktury partii na Dolnym Śląsku. Najpierw wyciął Protasiewicza, później powycina nas - mówi w rozmowie z "ABC" jeden z dolnośląskich polityków PO. Chcą oni utworzyć nowy klub radnych.

Według ustaleń reporterów tygodnika, w nowym klubie ma się znaleźć ok. 15 radnych. Wśród nich politycy Platformy Obywatelskiej: Cezary Przybylski, Michał Bobowiec, Ryszard Lech, Jerzy Michalak oraz inni członkowie klubu PO, związani z prezydentem Rafałem Dutkiewiczem: Janusz Marszałek, Marek Obrębalski, Ewa Rzewuska i Paweł Wróblewski. Formalnie zawiązanie klubu ma nastąpić na najbliższej sesji rady sejmiku.

Były szefa PO Donald Tusk, ma coraz większy apetyt na powrót do polskiej polityki i start w wyborach prezydenckich w 2020 r. Paradoksalnie pomóc Tuskowi może bunt przeciwko Schetynie, który rozpoczął się w mateczniku obecnego szefa PO - na Dolnym Śląsku - czytamy w nowym wydaniu tygodnika "ABC".

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika ABC.


(dp)