To nie prokurator generalny decyduje, kto powinien być przesłuchany i w jakim charakterze - mówi RMF FM były minister obrony Aleksander Szczygło. Jego zdaniem, minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski wykroczył poza swoje kompetencje, komentując śledztwo w sprawie tragicznych zajść w Afganistanie z udziałem polskich żołnierzy.

Prokurator generalny nie prowadzi śledztw i w związku z tym to nie on decyduje, kto powinien być przesłuchany i w jakim charakterze. Po drugie, jeżeli pan Ćwiąkalski będzie powtarzał te insynuacje pod moim adresem, to podam go do sądu w charakterze oskarżenia prywatnego karnego - mówi Szczygło. Chodzi o wypowiedź ministra Ćwiąkalskiego o tym, że były szef MON Aleksander Szczygło, miał kilka razy zmieniać swoją relację o tym, co wydarzył się w Afganistanie.

Ćwiąkalski oświadczył, że nie chce przesądzać, w jakim charakterze będą przesłuchani zarówno Szczygło jak i dowódcy aresztowanych już żołnierzy. Te wyjaśnienia nie były identyczne, jeżeli chodzi o to, co mówił pan minister Szczygło, jego rzecznik prasowy. Dziennikarze mi powiedzieli, że ta wersja się zmienia - mówił minister sprawiedliwości.

Naczelna Prokuratura Wojskowa w Warszawie chce przesłuchać amerykańskiego dowódcę w sprawie sierpniowego ostrzału afgańskiej wioski Nangar Khel przez polskich żołnierzy - dowiedział się RMF FM. Kilkanaście dni temu pułkownik Martin Schweitzer, dowódca grupy bojowej deklarował, że chce złożyć... czytaj więcej

Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, śledczy przesłuchają pułkownika Martina Schweitzera, dowódcę grupy bojowej, w której służyli nasi żołnierze oskarżeni o zbrodnię wojenną w Afganistanie. Na razie nie wiadomo, jednak kiedy to nastąpi. Pułkownik Schweitzer jest w bazie w Afganistanie; jest tam też polski prokurator.