“Nie wybieram się do żadnego ministerstwa, przynajmniej nie w tej kadencji” – napisał senator Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan. Polityk, według portalu Onet, miał otrzymać propozycję zostania ministrem sportu w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego. Wcześniej o tym, że PiS w ogóle próbuje przeciągnąć jednego z senatorów opozycji na swoją stronę, mówił w rozmowie z RMF FM Waldemar Paruch.

Profesor Waldemar Paruch z Centrum Analiz Strategicznych KPRM w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem w RMF FM poinformował, że "niewykluczonym" jest, że resort sportu otrzyma jeden z senatorów opozycji. PiS w izbie wyższej przegrał wybory i dysponuje zaledwie 49 mandatami - do większości potrzebnych jest 51.

Zdaniem Onetu, PiS miał wakatem w resorcie kusić właśnie senatora Koalicji Obywatelskiej Roberta Dowhana.

Sam polityk zabrał głos na Facebooku i opublikował oświadczenie. W związku z pojawiającymi się informacji zapewniam, że nie wybieram się do żadnego ministerstwa, przynajmniej nie w tej kadencji - czytamy.

Moje poglądy są stałe, a tak duże poparcie mojej osoby w tych i poprzednich wyborach są dla mnie oznaką wielkiego zaufania. I ja państwa nie zawiodę - zaznaczył senator.

Robert Dowhan po raz pierwszy został senatorem w 2011 roku, gdy dostał się z list Platformy Obywatelskiej. Udało mu się zdobyć reelekcję zarówno w 2015, jak i w 2019 roku.

Dowhan w przeszłości był prezesem klubu żużlowego Falubaz Zielona Góra.

Schetyna: Nie będzie żadnej korupcji politycznej

W sprawie słów Waldemara Parucha wypowiedział się także lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz SchetynaRzeczywiście mówią korytarze Sejmu i Senatu, że taka propozycja miała miejsce, że była dedykowana senatorowi Koalicji Obywatelskiej i że w grę wchodziło Ministerstwo Sportu. Ja wiem jaki jest finał tych propozycji, czy tych rozmów, on jest absolutnie negatywny. Twardo powtarzam - nie będzie żadnej korupcji politycznej, nie będzie powtórzenia żadnego przypadku radnego Kałuży - skomentował sprawę Grzegorz Schetyna w rozmowie z reporterem RMF FM Marcinem Buczkiem. 

Jeżeli premier Morawiecki zwróciłby się do senatora, posła, polityka Platformy Obywatelskiej, mówiąc że jest świetnym kandydatem na ministra, wicepremiera, a jego głos nie będzie wpływał na większość w Senacie, to uważałbym, że jest to propozycja merytoryczna Natomiast jeżeli ktoś robi to po cichu, a wiem jaki jest kontekst i ukrywa tę propozycję, to jest korupcja polityczna - mówił Schetyna.

Paruch zdradził tajemnicę PiS?

Od polityków PiS płyną nieoficjalne głosy, że Waldemar Paruch zdradził ukrywaną tajemnicę Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślają, że rozbrajająca szczerość profesora to konsekwencja tego, że Paruch wczoraj miał być ogłoszony kandydatem na ministra. Premier Mateusz Morawiecki go jednak nie wymienił. Sam Paruch w rozmowie z RMF FM pytany o swoją ewentualną ministerialną przyszłość, powiedział: "odpowiemy na to pytanie za tydzień".

Posłowie opozycji twierdzą, że to nieprawdopodobne zaskoczenie, by wprost mówić o propozycji politycznego korumpowania. Dodają, że muszą się mieć na baczności - mają nawet swoje typy, kto był “kuszony".

Europoseł PiS i były szef MSWiA Joachim Brudziński pytany o sprawę powiedział, że “nie wie co panu profesorowi (Paruchowi) przyszło do głowy". Ja o żadnych tego typu sytuacjach nie mam żadnej wiedzy - powiedział.

Adam Bielan - inny człowiek bliski prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu - unikał jasnej odpowiedzi na pytanie, czy PiS rzeczywiście jest gotów oddać resort sportu osobie, która jest gotowa na taki ruch sprzeczny z zasadą fair play. 

ZOBACZ. Mateusz Morawiecki przedstawił w piątek skład nowego rządu

Opracowanie: