Sejm uchwalił przepisy, które pozwalają na realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej. Za uchwaleniem nowelizacji głosowało w piątek nad ranem 240 posłów, przeciwko było 208, wstrzymało się dwóch. Ustawa trafi teraz do Senatu. Wcześniej posłowie odrzucili wniosek PiS o odrzucenie projektu w całości.

Nowelizacja przede wszystkim zapewnia finansowanie z dotacji budżetowej likwidowania kopalni, przejętej przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń przed końcem 2015 r. Głównym zadaniem SRK - zgodnie z ustawą - jest prowadzenie likwidacji kopalni, ale też tworzenie nowych miejsc pracy, w szczególności dla pracowników likwidowanej kopalni. Przyjęte zmiany przewidują też, że część kopalni przejętej przez SRK może być sprzedana, np. chętnemu inwestorowi.

Zgodnie z rządowym planem naprawy KW, do SRK trafią 4 z 14 kopalni spółki, które generują 80 proc. strat całej Kompanii. Pozostałe 9 - z których tylko trzy były ostatnio rentowne - zostaną sprzedane nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce specjalnego przeznaczenia. Ostatnią kopalnię Węglokoks ma kupić od KW bezpośrednio.

Kluby PiS i Sprawiedliwa Polska chciały odrzucenia projektu. Według PO ustawa uratuje jednak Kompanię Węglową przed upadłością. Posłowie Platformy wytykali opozycji, że krytykowała projekt, nie przedstawiając alternatywy.

Inne formy pomocy dla górnictwa niż zaproponowane przez rząd są niezgodne z zasadami UE - powiedziała premier Ewa Kopacz. "Nie mogę łamać zasad UE, bo naraziłabym nas na utratę wielkich środków z Unii" - mówiła. czytaj więcej

Informację o sytuacji w sektorze polskiego górnictwa węgla kamiennego przedstawił w czwartek rano w Sejmie wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński. Jak mówił, koszty wydobycia węgla kamiennego na Śląsku rosną, a jego ceny na światowych rynkach spadają.

Podczas dyskusji opozycja zarzucała rządowi siedmioletnią bezczynność w sprawach górnictwa, m.in. z powodu niewypracowania w tym czasie strategii energetycznej i surowcowej, posłowie wskazywali też, że główną przyczyną rosnących kosztów wydobycia są bardzo wysokie zarobki i odprawy kadry zarządzającej.

Protestuje 14 kopalni


Na Śląsku rozszerza się górniczy protest. Przeciwko rządowemu planowi naprawy dla Kompanii Węglowej protestują górnicy z 14 kopalń należących do tej spółki. W czwartek ruszyła też zapowiadana akcja protestacyjna w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Według danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego z czwartku na godz. 15, w zakładach KW protestuje ok. 2,2 tys. górników, z czego ok. 1,7 tys. pod ziemią.

Rządowym planom sprzeciwiają się również samorządowcy. W Rudzie Śląskiej radni podjęli specjalną uchwałę, w której wskazali, że są to decyzje, których "nieodwracalne gospodarcze i społeczne skutki pogrążą w ubóstwie tysiące śląskich rodzin".

Prezydenci: Bytomia, Gliwic, Rudy Śląskiej, Zabrza oraz wójt Gierałtowic skierowali do premier Ewy Kopacz propozycje do tworzonego przez rząd programu dla Śląska. Propozycje dotyczą m.in. tworzenia nowych miejsc pracy, ulg dla inwestorów, rewitalizacji obszarów górniczych.

O ochronę Kopalni Węgla Kamiennego "Brzeszcze" i jej pracowników oraz o aktywne włączenie się strony rządowej w poszukiwanie inwestorów dla tej kopalni zaapelowali w przyjętej w czwartek rezolucji radni małopolskiego sejmiku.

Rządowy plan naprawczy dla KW, który wywołał na Śląsku falę protestów, zakłada sprzedaż nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce celowej 9 z 14 kopalń Kompanii. Z pozostałych jedną ma kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery mają być przekazane Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Chodzi o Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Pokój i Brzeszcze.