Były dyrektor finansowy "Tygodnika Powszechnego" i były zarządca dóbr krakowskiej Kurii biskupiej Tadeusz Nowak był w latach 1952-1983 związany z UB i SB – taką informację podaje w swojej książce historyk krakowskiego oddziału IPN, Marek Lasota.

Lasota w książce "Donos na Wojtyłę. Karol Wojtyła w teczkach bezpieki" pisze, że Nowak działał pod pseudonimem „Ares” i był jedną z najcenniejszych zdobyczy SB. Pochodził bowiem ze środowiska krakowskiej Kurii.

Nie był jednak jedyną osobą związaną z „Tygodnikiem Powszechnym”. - Było to o tyle interesujące dla bezpieki środowisko, ponieważ było obszarem dyskusji soborowej. Poza tym było to środowisko bliskie także kardynałowi Karolowi Wojtyle i wpływowe w kręgach odległych od władzy ludowej - tłumaczy historyk IPN.

Mówi, że trudno jest oszacować, ilu było tam agentów – jego zdaniem, w różnych okresach kilka osób. Rozpoznane i określone są 3 osoby. Jedną z nich jest właśnie Tadeusz Nowak, pseudonimy pozostałych to: „Erski” i „Twardowska”. Oboje nie żyją.

„Tygodnik Powszechny” miał wewnętrzną procedurę, która miała chronić go przed UB i SB. Jednak, jak się okazuje, nie zawsze była ona skuteczna. - Jeżeli ktoś, dał się zastraszyć i nie meldował o tym, to przez to mieliśmy na przestrzeni kilku lat kilka wrzodów żołądka, stan przedzawałowy, jeden rozstrój nerwowy. Wszystko to u ludzi, którzy dusili to w sobie - opowiada Krzysztof Kozłowski z "Tygodnika Powszechnego”. Mówi, że był to jedyny obronny system, jaki zna i żałuje, że był słabo rozpowszechniony w Kościele.

Nazwisko Nowaka nie jest dla niego zaskoczeniem. - Był to jedyny człowiek, który w 1953 roku po likwidacji „Tygodnika” został, przeszedł na stronę wrogą i pełnił tę samą funkcję w opanowanym przez „PAX” i sterowanym przez partię „Tygodniku Powszechnym” - tłumaczy.

To kolejna odsłona lustracji w krakowskim Kościele. W ostatnim czasie pojawiały się informacje o księżach, którzy w czasach PRL mieli współpracować ze służbą bezpieczeństwa. Takie zarzuty postawiono kustoszowi zakopiańskiego Sanktuarium na Krzeptówkach oraz proboszczowi Katedry Wawelskiej. Obaj duchowni odrzucają zarzuty.

Pamięć i Troska - nabiera realnych kształtów. Specjalna komisja w Krakowskiej Kurii ma zbadać skalę inwigiliacji duchowieństwa przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Pracami komisji pokieruje bp Jan Szkodoń. czytaj więcej

Skalę inwigilacji duchowieństwa przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa ma zbadać specjalna komisja w krakowskiej Kurii, „Pamięć i Troska”. Ściśle współpracować ma z nią pozostająca w kontakcie z IPN komisja historyków z Papieskiej Akademii Teologicznej.