Trzy osoby trafiły do szpitala w wyniku pożaru sklepu wielobranżowego w Rudzie Śląskiej. Ewakuowano dziesięć rodzin z dwóch kamienic. Akcja strażaków trwała ponad cztery godziny.

Na razie nie wiadomo, dlaczego w sklepie pojawił się ogień. To ma ustalić specjalna komisja. Jak przyznają strażacy, akcja była bardzo trudna, ponieważ praktycznie nie dało się wejść do żadnego pomieszczenia. W akcji uczestniczyło dziesięć jednostek straży. Do budynku wchodzili w aparatach tlenowych. Najbardziej niebezpiecznym miejscem był sklep, w którym pojawił się ogień. Znajdowały się w nim różne chemikalia, które co chwilę wybuchały.

Andrzej Marusiak - Straż Pożarna w Rudzie Śląskiej

Gdy strażacy uporali się z ogniem, zajęli się oddymianiem kamienicy. By pozbyć się dymu, wyważali drzwi i wybijali okna.

Walczącym z ogniem i dymem strażakom przyglądali się mieszkańcy kamienicy. Dla wielu ten pożar to wielka tragedia. Teraz liczą na to, że dostaną odszkodowania za zniszczone mieszkania. Są one zaczadzone.

- Dopiero wyremontowałam mieszkanie, to dla mnie tragedia - mówiła jedna z mieszkanek kamienicy

Na szczęście w pożarze nikt poważnie nie ucierpiał. Trzy poszkodowane osoby to mieszkańcy kamienicy. Lekko zatruli się czadem. Teraz przebywają w szpitalu na obserwacji.