Policja zatrzymała pięć osób, które mogą mieć związek z porwaniem trzyletniego Fabiana z Radomia. Trzy z tych osób usłyszały już zarzuty. Według nieoficjalnych ustaleń reportera RMF FM Michała Dobrołowicza, wszystkie te osoby są związane z jednym z ogólnopolskich stowarzyszeń, które walczy o prawa ojców. Na razie nie udało się odnaleźć dziecka.

Do zatrzymań doszło w Krakowie, Warszawie i Starachowicach. Na początku zarzuty dotyczące uprowadzenia 3-letniego Fabiana z Radomia i pozbawienia go wolności postawiono 38-letniej kobiecie i 46-letniemu mężczyźnie. W czwartek po południu zarzuty usłyszał jeszcze jeden mężczyzna. Ma on być doprowadzony do prokuratury w piątek. Dwie pozostałe osoby, po wyjaśnieniu, uzyskały status świadków.

Prokuratura wystosowała już do sądu wniosek o ich tymczasowe aresztowanie.


Według ustaleń policji podejrzani mogli współpracować z ojcem Fabiana. Nadal nie ustalono miejsca pobytu chłopca i mężczyzny.

We wtorek ojciec Fabiana wysłał policjantom faks z informacją o swoich działaniach. Ci potwierdzają, że dostali takie pismo, ale to jedyny kontakt, jaki udało im się nawiązać z mężczyzną.

Ojciec Fabianka zadzwonił na Gorącą Linię RMF FM. Posłuchaj jego wypowiedzi:

Ojciec chłopca we wtorek zadzwonił także do naszej redakcji. Fabianek jest ze mną. Ja Fabiana nie mam zamiaru oddać, bo ja muszę dziecku zrobić badania. Od pół roku nie wiem, co dzieje się z moim synkiem - mówił RMF FM ojciec 3-latka.

Zabrałem go od matki, ponieważ synka nie widziałem od pół roku. Matka doskonale wiedziała, że to ja wziąłem dziecko od niej rano - mówił nam pan Sebastian.

Mężczyzna stwierdził, że ma pełne prawa rodzicielskie, a swojego syna jedynie chroni. Oskarża matkę chłopca nie tylko o łamanie postanowienia sądu, ale też o przemoc fizyczną.  

Alicja Śledziona, rzeczniczka mazowieckiej komendy w Radomiu, potwierdziła nam, że ojciec Fabiana jest byłym funkcjonariuszem policji.

We wtorek tuż przed godziną 7:00 rano matka wychodziła z synem z klatki schodowej bloku przy ul. Świętokrzyskiej. Wtedy podeszło do niej trzech mężczyzn. Jeden z nich wyrwał matce trzylatka, dwóch trzymało kobietę. Po chwili wszyscy wsiedli do samochodu osobowego w ciemnym kolorze i odjechali.

Fabian jest ciemnym blondynem, ma niebieskie oczy. Był ubrany w pikowaną kurtkę koloru ceglastego, bluzę w paski z kapturem, szare spodnie dresowe i jasnobrązowe kozaki.

(mpw)