Od początku marca, po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, do zagrożonego regionu udało się 736 Polaków, w tym dzieci. Mimo ostrzeżeń polskiego MSZ, wiele osób decyduje się na podróż do krajów objętych konfliktem. Danymi Straży Granicznej podzielił się na X Radosław Sikorski, którego resort wielokrotnie apelował o wybór innych kierunków podróży.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według danych Straży Granicznej, od 1 marca 97 osób wyjechało do Kataru, 271 do Omanu, a 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
"Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - napisał na platformie X Radosław Sikorski, dodając, że spośród wymienionych Polaków aż 37, to dzieci w wieku poniżej 15. roku życia.
Rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, poinformował, że do tej pory 8064 osoby wróciły do Polski z Bliskiego Wschodu dzięki 44 lotom ewakuacyjnym. MSZ konsekwentnie odradza wyjazdy do regionu i wydaje ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa.
Konflikt rozpoczął się 28 lutego, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran.
W odpowiedzi Teheran przeprowadził ataki na amerykańskie bazy w regionie, oraz obiekty cywilne w krajach Zatoki Perskiej.


