Na 3 miesiące do aresztu trafił 40-letni Ukrainiec, który doprowadził do tragicznego wypadku w Dębnicy Kaszubskiej koło Słupska. Mężczyzna wjechał samochodem na chodnik i potrącił trzy kobiety. Jedna z nich zmarła. Kierowcy grozi teraz nawet 20 lat więzienia.
Do wypadku doszło w sobotę po godz. 20 w Dębnicy Kaszubskiej w powiecie słupskim na Pomorzu.
Śledczy ustalili, że kierujący Volkswagenem na zakręcie drogi wojewódzkiej nr 210 stracił panowanie nad autem, wjechał na chodnik i potrącił idące nim kobiety. Następnie porzucił samochód i wspólnie z pasażerem uciekł.
Na miejscu wypadku zginęła 47-latka. Dwie kobiety - w wieku 45 i 49 lat - trafiły do słupskiego szpitala.
Krótko po wypadku w Dębnicy Kaszubskiej został zatrzymany 44-letni Ihor L. W nocy z soboty na niedzielę w Słupsku ujęto również 40-letniego Yevhena S. Pierwszy z nich miał 1,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a u drugiego badanie wykazało 1,4 promila alkoholu. Obaj mężczyźni są obywatelami Ukrainy.
Yevhen S. odpowie za spowodowanie po pijanemu wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę. Ihor L. usłyszał zarzut pomocnictwa - to on był właścicielem samochodu. Odpowie też za nieudzielenie pomocy pokrzywdzonym.
Yevhen S. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Z kolei Ihor. L. przyznał się jedynie do udostępnienia auta 40-latkowi. Stwierdził, iż widział, jak inne osoby udzielają pomocy potrąconym kobietom, wobec czego nie dzwonił po służby medyczne. Stwierdził także, że uciekł z miejsca wypadku, bo uciekał także Yevhen S. - poinformował Paweł Wnuk - rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku.
40-letni Yevhen S. został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Wobec Ihora L. zastosowano dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Za spowodowanie po pijanemu wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym grozi kara nawet do 20 lat więzienia. Za nieudzielenie pomocy kara jest niższa - to do 3 lat pozbawienia wolności.


