Tymczasowy rząd Boliwii mianował we wtorek ambasadora w Stanach Zjednoczonych, 11 lat po wybuchu kryzysu w stosunkach dyplomatycznych między obydwoma krajami. O decyzji tej poinformowała na Twitterze boliwijska minister spraw zagranicznych Karen Longaric.


Nominację Waltera Oscara Serrate'a na ambasadora w Waszyngtonie muszą jeszcze zatwierdzić obie izby parlamentu, w których przewagę ma Ruch na rzecz Socjalizmu (MAS) byłego prezydenta Evo Moralesa.

W 2008 roku Boliwia wydaliła amerykańskiego ambasadora Philipa Goldberga. W odpowiedzi Waszyngton nakazał opuszczenie Stanów Zjednoczonych ambasadorowi Boliwii Gustavo Guzmanowi. Od tamtej pory stosunki dyplomatyczne między obydwoma krajami utrzymywane były na poziomie charge d'affaires.


Morales zrezygnował

Tymczasowy rząd Boliwii powstał po rezygnacji 10 listopada wieloletniego prezydenta tego kraju Evo Moralesa, który korzysta z azylu politycznego w Meksyku. Jego czwarte w ciągu niespełna 15 lat zwycięstwo w październikowych wyborach prezydenckich zakwestionowała opozycja, wychodząc na ulice w wielotysięcznych demonstracjach i paraliżując ruch w paru największych miastach kraju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Boliwia: Tymczasowa prezydent grozi Moralesowi sądem

Morales, pierwszy prezydent Boliwii wywodzący się z ludności indiańskiej, początkowo odrzucał żądania rezygnacji, ale ostatecznie ustąpił ze stanowiska pod naciskiem armii. Po wyjeździe do Meksyku na ulice w Boliwii wyszli jego liczni zwolennicy. Dochodziło do regularnych starć obu obozów i walk z policją i wojskiem; co najmniej 32 osoby poniosły śmierć.

W sobotę obie izby parlamentu Boliwii uchwaliły ustawę o rozpisaniu nowych wyborów prezydenckich, która zabrania Moralesowi ubiegania się o prezydenturę. Ustawę musi jeszcze podpisać tymczasowa prezydent Jeanine Anez.