Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy jest niezadowolony z trwającego "białego szczytu", bo jak twierdzi to spotkanie nie przyniesie nic dobrego. Zdaniem szefa związku, Krzysztofa Bukiela cały rząd, jak i sam Donald Tusk jest po prostu niewiarygodny.

Trudno mieć zaufanie do człowieka, który jest niewiarygodny. Pan się dziwi naszemu rozgorączkowaniu, dlaczego oni chcą już teraz, natychmiast. Dlatego, że oni nie mają zaufania. Nie mają zaufania, bo dali państwo powody do tego, aby sądzić, iż są państwo niewiarygodni - tłumaczy Bukiel.

Dziś nie uda się podjąć konkretnych decyzji w sprawie wzrostu płac w służbie zdrowia, (...) ale mam nadzieję, że po wielogodzinnej debacie ustalimy pole działania i przestrzeń, gdzie zgoda nawet jeśli trudna, jest możliwa – powiedział Donald Tusk, otwierając „biały szczyt” - debatę o problemach... czytaj więcej

W tym skomplikowanym wywodzie, Bukielowi chodziło o jedno – według jego związku, co innego Platforma mówiła w sprawie służby zdrowia przed wyborami, a co innego mówi teraz.

Chodzi między innymi o stosunek do nakładów na opiekę zdrowotną jak i samej szczelności systemu. Mimo tak radykalnej oceny, Bukiel nadal chce rozmawiać z premierem. Ma też do niego prośbę: Tyle czasu, ile pan prezydent poświęcił nam prosimy, aby poświęcił nam pan premier. Mamy wiele rzeczy, których tutaj nie wyjaśnimy. Najwyraźniej na tę chwilę OZZL za swojego sojusznika uważa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który do niedawna był wrogiem numer jeden. Co na takie dyplomatyczne lawirowanie pomiędzy jednym a drugim biegunem powiedzą sami pacjenci?