Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że we wtorek przedstawi prezydium Sejmu wniosek o ostateczne odebranie Zbigniewowi Ziobrze diety oraz 90 proc. wynagrodzenia poselskiego. Jak poinformował Czarzasty, po tej decyzji Ziobro będzie otrzymywał 1350 zł miesięcznie. "To już jest koniec" - dodał.

  • Decyzja związana jest z nieusprawiedliwionymi nieobecnościami Ziobry na posiedzeniach Sejmu - polityk przebywa obecnie na Węgrzech.
  • Prokuratura wystawiła za Ziobrą list gończy oraz wystąpiła o europejski nakaz aresztowania. Co zarzuca byłemu ministrowi?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

O swojej zapowiedzi Czarzasty poinformował w poniedziałek na platformie X.

Jak wiecie, prokuratura wystawiła list gończy za panem Ziobro. Szuka go po to, żeby ogłosić mu zarzuty. Sejm w tej sprawie działa szybciej. 10 marca na prezydium Sejmu postawię wniosek o zabraniu panu Ziobrze w sposób ostateczny diety oraz 90 proc. wynagrodzenia. Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł. Dla mnie dużo za dużo jak na Ziobrę - powiedział Czarzasty w nagraniu. W sprawie diety poselskiej i uposażenia Zbigniewa Ziobry "to już jest koniec" - napisał.

Ziobro i Romanowski z naganą

Sprawą nieusprawiedliwionych nieobecności na posiedzeniach Sejmu Ziobry, który obecnie przebywa na Węgrzech w związku z zarzutami Prokuratury Krajowej prowadzącej śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, w lutym zajmowała się sejmowa komisja regulaminowa. Komisja wówczas ukarała naganami Ziobrę, a także jego zastępcę w okresie kierowania Ministerstwem Sprawiedliwości Marcina Romanowskiego - również podejrzanego w tym śledztwie i również przebywającego na Węgrzech.

Wniosek ws. nieobecności Ziobry na posiedzeniach Sejmu marszałek Czarzasty skierował do komisji regulaminowej pod koniec stycznia. Marszałek mówił wówczas, że w momencie, gdy komisja przedstawi mu stanowisko, Ziobro będzie miał czas na odwołanie się od tej decyzji. Następnie marszałek zapowiedział, że przedstawi prezydium Sejmu projekt uchwały o utracie diety parlamentarnej i obniżeniu uposażenia poselskiego do jednej dziesiątej wysokości, czyli 1350 zł brutto miesięcznie.

Zarówno Ziobro, jak i Romanowski, mają sformułowane zarzuty w śledztwie odnoszącym się do funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS.

Zarzuty wobec Ziobry

Prokuratura, która wystąpiła do sądu o wydanie za Ziobrą europejskiego nakazu aresztowania, zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont siedziby Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.

Obecnie Ziobro - według jego obrońców - jest objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Sam Ziobro oświadczał natomiast, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce "zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności". Pisał też o walce z "postępującym w Polsce bezprawiem" oraz o stawianiu oporu "postępującej dyktaturze".