Clinton kontra Trump --- runda druga. Kandydaci na prezydenta USA zmierzą się w kolejnej debacie telewizyjnej. Przed nami więc mocne otwarcie nowego tygodnia w światowej polityce. Emocji na pewno nie zabraknie też w naszym kraju.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz /PAP/Jacek Turczyk /PAP

Już w poniedziałek we wszystkich miastach wojewódzkich i w Koszalinie na ulice wyjdą nauczyciele, ale też rodzice uczniów i samorządowcy. Na 25 tysięcy demonstrujących liczy ZNP, który organizuje ten protest przeciwko reformie edukacji szykowanej przez rząd. Związkowcy będą się też domagać większych pieniędzy na oświatę, w tym na nauczycielskie pensje. I już zapowiadają, że poniedziałkowy protest to nie koniec. Szef ZNP Sławomir Broniarz mówi, że rozważane są kolejne akcje - "marsze protestacyjne, żywe łańcuchy, do strajku włącznie". Szefowa MEN Anna Zalewska odpowiada natomiast, że postulaty związków są przez ministerstwo realizowane, a w jej resorcie powstanie specjalny zespół, który ma się zajmować najważniejszymi problemami nauczycieli.

W tym tygodniu mamy się dowiedzieć - jak będzie wyglądało zarządzanie spółkami Skarbu Państwa. Szczegóły dopracowywali w ostatnich dniach wicepremier Mateusz Morawiecki i minister Henryk Kowalczyk, który nadzoruje likwidację Ministerstwa Skarbu. Premier Beata Szydło tłumaczyła, że rozwiązania, które przygotuje teraz rząd, do końca roku powinny być uchwalone przez parlament.

Rada Ministrów wróci też do umowy CETA. To Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie UE-Kanada, które ma ułatwić handel usługami i znieść niemal wszystkie cła w kontaktach pomiędzy Unią a Kanadą. Zwolennicy umowy przekonują, że zyskają na niej unijne przedsiębiorstwa, bo będą miały bardziej atrakcyjne warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Kanadzie. Dodają, że CETA to także nowe miejsca pracy w Europie. Tymczasem krytycy umowy oceniają, że otworzy ona europejskie granice dużym korporacjom i tworzonej przez nie żywności modyfikowanej genetycznie. Organizacje, które nie chcą ratyfikacji umowy, ostrzegają też, że miejsca pracy w Europie - zamiast się pojawiać - będą znikać. O umowie UE-Kanada dyskutowali w ubiegłym tygodniu posłowie. W sejmowej debacie padały argumenty obu stron - zarówno te, że CETA doprowadzi do bankructwa polskiego rolnictwa i przemysłu, jak i te, że umowa jest olbrzymią szansą na większy dobrobyt mieszkańców Polski. Ostatecznie Sejm przyjął uchwałę, że porozumienie będzie musiało być ratyfikowane większością 2/3 głosów w Sejmie i 2/3 głosów w Senacie.

W tym tygodniu miał być w Polsce prezydent Francji. Ale nie będzie, bo Francois Hollande odwołał swoją czwartkową wizytę, która miała być częścią polsko-francuskich konsultacji międzyrządowych. Zmiana planów to efekt wycofania się polskiego rządu z rozmów z Francuzami o zakupie dla naszego wojska śmigłowców Caracal.

(MN)