Średniowieczny miecz, akinakes - czyli sztylet z epoki brązu, czy neolityczny topór są wśród zabytków odzyskanych w zeszłym roku przez Wydział Kryminalny Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Jak dowiedział się reporter RMF FM, podczas akcji odzyskiwania zabytków z nielegalnych wykopalisk i obrotu funkcjonariusze przejęli ponad 4 tysiące przedmiotów.

W sumie w całym kraju zatrzymano 14 osób związanych z nielegalnym obrotem dobrami kultury. Przejęto u nich ponad 4 tys. obiektów archeologicznych. 

Z czasów neolitu pochodzą chociażby ozdoby, młoty czy toporki. Z okresu wpływów rzymskich zapinki, pierścienie czy monety. Duża część to także militaria średniowieczne i nowożytne - miecze, włócznie czy szable, które mogły zostać nielegalnie wykopane, a wcześniej odnalezione za pomocą detektorów metali.

W przypadku przeszukań kilku mieszkań, po wykryciu niewybuchów z czasów wojny, policjanci korzystali z pomocy saperów. Konieczna była ewakuacja mieszkańców.

Podczas operacji natrafiono też na zabytkowe przedmioty pochodzące z kradzieży. Mowa o wyrobach jubilerskich, obrazach, rzeźbach i zegarze ściennym.

Policja przypomina, że nielegalne poszukiwania zabytków są przestępstwem, podobnie jak zabranie znaleziska traktowane jest jak kradzież albo przywłaszczenie. Także za posiadanie bez zezwolenia elementów zabytkowej broni i amunicji można odpowiedzieć karnie. Natomiast oferowanie do sprzedaży i sprzedawanie znalezionych zabytków, to - według przepisów - paserstwo.



Opracowanie: