Jest reakcja ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza na słowa amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o możliwym opuszczeniu NATO przez USA. "Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale nie ma też potęgi amerykańskiej bez NATO. Musimy zabiegać o ten sojusz, bo jest gwarancją naszego bezpieczeństwa" - powiedział.
- Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował słowa Donalda Trumpa o możliwym opuszczeniu NATO przez USA.
- Szef MON podkreślił, że "nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale nie ma też potęgi amerykańskiej bez NATO".
- Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w opublikowanej w środę rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Telegraph", że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Sojusz Północnoatlantycki nazwał "papierowym tygrysem".
O tę wypowiedź został zapytany szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. W odpowiedzi podkreślił, że "te słowa pokazują, w jak trudnym momencie jesteśmy dzisiaj na świecie". Musimy widzieć wektory ponadczasowe, a takim wektorem jest budowa silnej, bezpiecznej Polski. Niepodległego, suwerennego państwa, silnego na tyle, żeby budować sojusze i by chciano z nami te sojusze budować. Nikt nas nie obroni, jeśli nie będziemy w stanie sami się bronić - podkreślił szef MON.
Było bardzo dużo zamieszania o Grenlandię na początku tego roku, potem się sytuacja uspokoiła. Mam nadzieję, że w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi USA, przyjdzie moment uspokojenia. Dlaczego? Dlatego, że nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych - i to jest w naszym interesie, żeby to uspokojenie przyszło - ale nie ma też potęgi USA bez NATO - ocenił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON podkreślił jednocześnie, że Europa musi sama szybko rozwijać swoje zdolności obronne, szczególnie poprzez unijny program SAFE, by stać się "prawdziwym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa militarnego" dla USA. Ja tego nie odpuszczę - zadeklarował Kosiniak-Kamysz.
Musimy zabiegać o ten sojusz, bo on jest gwarancją naszego bezpieczeństwa - podkreślił wicepremier. Powtórzył też swoją wtorkową wypowiedź, że polskie systemy przeciwlotnicze Patriot zostaną w Polsce i nie zostaną nigdzie przemieszczone. W ten sposób szef MON reagował na doniesienia, że Amerykanie sondują możliwość wysłania przez Polskę tego sprzętu w region Bliskiego Wschodu.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że zadaniem polskich Patriotów jest obrona przestrzeni powietrznej Polski i wschodniej flanki NATO. Jest zrozumienie u naszych partnerów, to nie wywoływało do tej pory żadnych negatywnych emocji - zaznaczył.
Polska powinna budować dalej relacje transatlantyckie i wzmacniać Unię Europejską i Europę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa, a także wytrzymać napięcia emocjonalne związane ze słowami, które jednego dnia są takie, a w inny mogą być inne. Polityka stała się jednodniowa; oświadczenia trwają 12-24 godziny, potem się zmieniają. My musimy mieć stały wektor budowy siły i bezpieczeństwa państwa Polskiego - dodał szef MON.


