Dwaj mężczyźni, którzy wczoraj wieczorem napadli na obywatela Ukrainy w podpoznańskich Krzesinach, są już w rękach policji. Czekają na przesłuchanie i ewentualne postawienie zarzutów.

Napadnięty mężczyzna schronił się w jednostce straży pożarnej (zdj. ilustracyjne) /Paweł Pawłowski /RMF FM

Napastnicy zostali zatrzymani w nocy, po kilkugodzinnej policyjnej obławie.

Funkcjonariuszy na miejsce wezwali strażacy z jednostki na Krzesinach. To w niej szukał schronienia uciekający przed agresorami 25-letni Ukrainiec. Kiedy przybiegł do jednostki, miał rozciętą wargę - prawdopodobnie od uderzenia. Mężczyźni dogonili go i jeszcze na terenie jednostki kierowali pod jego adresem groźby. Strażacy ochronili 25-latka przed atakiem.

Krótko potem ruszyły poszukiwania napastników. Już po zatrzymaniu, policjanci znaleźli przy jednym z nich maczetę.

Mężczyźni czekają teraz na przesłuchanie w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze nadal gromadzą dowody, m.in. zapisy z monitoringu. To od nich może zależeć, jakie zarzuty usłyszą zatrzymani. Przed południem ma być przesłuchany też poszkodowany obywatel Ukrainy.

(mpw)