W instytucjach unijnych pojawiają się wstępne rozmowy na temat SAFE II - ujawniła w rozmowie z PAP pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Jak wyjaśniła, zainteresowanie nową odsłoną programu wyrażają kraje, które były sceptycznie nastawione do pierwszej.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
SAFE to instrument finansowania obronności o wartości 150 mld euro. Największym beneficjentem programu miałaby być Polska, która może z niego otrzymać 43,7 mld euro. Według deklaracji rządu 89 proc. tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.
W miniony piątek rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministrów obrony i finansów do podpisania umowy dotyczącej unijnego programu SAFE. Zgodnie z uchwałą spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
Ruch rządu Donalda Tuska to odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego z czwartku. Następca Andrzeja Dudy poinformował, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Wcześniej zaprezentował swoją odpowiedź na ten program o nazwie "Polski SAFE 0 proc.".
Pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka pytana w Studiu PAP o ewentualny SAFE II odpowiedziała, że w instytucjach unijnych pojawiają się wstępne rozmowy na ten temat. Jak zauważyła, część krajów południa Europy w sierpniu 2025 r. nie widziało potrzeby obecności w tym programie. Ich przedstawiciele twierdzili, że kwestia zbrojeń "ich nie dotyczy".
Po tym jak wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie, te same kraje wróciły do Komisji Europejskiej, pukają i pytają, czy będzie SAFE II, albo czy z tego SAFE zostały jakieś pieniądze, bo oni by chętnie pożyczyli - podkreśliła. Jako przykład wskazała Cypr, który stał się częścią napięć związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że obecnie dyskusja o SAFE II ma charakter wstępny. W jej ocenie pierwszeństwo mają negocjacje dotyczące nowego budżetu Unii Europejskiej.
SAFE jest takim mostem i my te pieniądze z SAFE wydamy do roku 2028. Dzisiaj skupiamy się też na wysiłkach negocjacyjnych, żeby jak najwięcej pieniędzy na obronność było w budżecie unijnym po 2028 roku - wyjaśniła.


