W Stambule doszło do starć policji i uczestników demonstracji z okazji Święta Pracy. Służby użyły gazu łzawiącego, aresztowano około 400 osób. Protesty odbywały się w całym kraju. Tysiące uczestników domaga się poprawy warunków pracy i większych swobód obywatelskich.
- Bądź na bieżąco. Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Na nagraniach z największej tureckiej metropolii, pokazanych przez telewizję Halk TV, widać przewodniczącego Partii Pracujących Turcji (TIP) Erkana Basa, wobec którego użyto gazu. "Rząd i tak mówi nieprzerwanie przez 365 dni w roku, więc pozwólmy robotnikom powiedzieć o trudnościach, z którymi się borykają, przynajmniej raz w roku" - oświadczył Bas.
Policja, używając m.in. pojazdów, próbowała uniemożliwić protestującym dotarcie do placu Taksim w Stambule, tradycyjnego miejsca zgromadzeń i protestów.
Plac Taksim od lat jest miejscem szczególnie ważnym dla tureckiego ruchu pracowniczego. To właśnie tam w 1977 roku podczas obchodów Święta Pracy doszło do tragicznych wydarzeń - niezidentyfikowani napastnicy otworzyli ogień do tłumu, co doprowadziło do śmierci kilkudziesięciu osób. Dwa lata później wprowadzono zakaz obchodów Święta Pracy na placu, co spowodowało, że miejsce to stało się coroczną strefą starć między siłami bezpieczeństwa a grupami lewicowymi.
Obchody Święta Pracy zostały zdelegalizowane w 1980 roku. Przywrócono je w roku 2009, a rok później - jedynie na dwa lata - umożliwiono organizację zgromadzeń pierwszomajowych na placu Taksim. Zakaz wprowadzono ponownie w 2012 roku w związku z obawami dotyczącymi powtórzenia się wydarzeń z 1977 roku.
W tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, tylko nieliczni przedstawiciele związków zawodowych mogli złożyć wieniec pod Pomnikiem Republiki na placu Taksim, upamiętniając zarówno 1 Maja, jak i ofiary masakry z 1977 roku. Policja interweniowała przeciwko grupom, które mimo zakazu, próbowały dostać się na plac. Obchodów Święta Pracy zakazano też w dzielnicach Beyoglu, Sisli, Besiktas i Fatih.
Biuro gubernatora Stambułu wyznaczyło w tym roku dzielnicę Kadikoy jako główne miejsce demonstracji. Przed terenem przeznaczonym na zgromadzenie ustawiono punkty kontrolne. W legalnej demonstracji wziął m.in. udział lider opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej Ozgur Ozel.
Policja interweniowała w kilku dzielnicach Stambułu. Jak relacjonują obecni w mieście dziennikarze AFP, służby odgrodziły dostęp do centralnych dzielnic metropolii i pozostają licznie rozmieszczone w całym mieście.
Związki zawodowe i organizacje społeczeństwa obywatelskiego wzywały do demonstracji pod hasłem "Chleb. Pokój. Wolność".
W tygodniu poprzedzającym obchody Święta Pracy w Turcji wydano nakaz aresztowania 62 osób, które rzekomo planowały przeprowadzenie ataków. Podejrzanych powiązano z kilkoma lewicowymi organizacjami terrorystycznymi. Zatrzymano 39 osób.
Pierwsze masowe obchody Święta Pracy odbyły się w Turcji na początku XX wieku, jeszcze w okresie imperium osmańskiego. W uroczystościach uczestniczyli głównie pracownicy przemysłu bawełnianego, winiarskiego oraz portów w Stambule i Izmirze. W ostatnich latach z okazji 1 Maja w kraju organizowane są liczne demonstracje, podczas których regularnie dochodzi do starć z policją.


