Zgodnie z zapewnieniami szefa MON Mariusza Błaszczaka, most pontonowy na Wiśle ma być dziś gotowy. Na przeprawie zostanie ułożony rurociąg, którym popłyną ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka", która jest na prawym brzegu Wisły.

Większość elementów mostu pontonowego na Wiśle w Warszawie jest już na wodzie. Są zanurzone na około 20 cm - opisuje będący na miejscu reporter RMF FM Michał Dobrołowicz. Cały tymczasowy most ma mieć 240 metrów długości. Będzie wytrzymały nawet na 200 ton.

W wyniku awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka", do których doszło w miniony wtorek i środę (27 - 28 września) do Wisły zrzucane są nieczystości.

W obliczu zagrożenia ekologicznego, do którego może dojść w wyniku zanieczyszczenia rzeki, premier Mateusz Morawiecki podjął w ubiegły czwartek decyzję o budowie rurociągu.

Wczoraj saperzy spławili rzeką człony mostowe w okolice mostu Marii Skłodowskiej-Curie i spięli je. W tym miejscu znajduje się kolektor odprowadzający ścieki do rzeki. W niedalekiej odległości jest również przepompownia ścieków. Dlatego właśnie tam powstaje przeprawa i zapasowy rurociąg.

W piątek mają popłynąć nim nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy do "Czajki". W ciągu następnych dni ma zostać uruchomiony kolejny rurociąg. 

Do awarii jednego z kolektorów, przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka", doszło we wtorek (27 sierpnia). Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę (28 sierpnia) przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

Opracowanie: