Pod uwagę brane są trzy hipotezy: zwarcie instalacji elektrycznej, przypadkowe zaprószenie ognia lub podpalenie. Straż przekazała sprawę policji, która ma wyjaśnić wszystkie okoliczności pożaru.
Spłonęły biura, kotłownia, magazyn, część warsztatowa i 11 samochodów. Wszystkie były zaparkowane na terenie warsztatu. Wstępnie straty szacowane są nawet na pół miliona złotych.