Co najmniej 3 miliony złotych na postoju pociągów straciło już warszawskie metro - ustalił reporter RMF FM Karol Pawłowicki. Składy nie mogą jeździć po gotowym, nowym odcinku podziemnej kolejki na Targówku, bo nie zezwala na to wojewoda.

Tak duże koszty wynikają z faktu, że nowy odcinek po praskiej stronie jest zamknięty tylko na papierze. W praktyce wszystkie stacje są utrzymywane tak, jakby normalnie działały - są oświetlone, czuwa na nich ochrona, a kilka razy dziennie tunelami przejeżdżają testowe pociągi.
 
Na stacjach są już nasi pracownicy. Ponosimy koszty związane z opłatami za energię elektryczną. Utrzymujemy w stanie gotowości wszystkie systemy, które pozwolą na uruchomienie metra w ciągu 72 godzin - tłumaczy Anna Bartoń z warszawskiego metra. Rachunek za postój metra wciąż rośnie - 3 miliony złotych to wstępne wyliczenie. Według informacji reportera RMF FM, koszt może być nawet kilkukrotnie wyższy. 

Metro ruszy pod warunkiem, że zielone światło da wojewoda. Ten wciąż żąda kolejnych dokumentów od miasta. Urzędnicy ratusza i wojewody mazowieckiego od kilkunastu tygodni wymieniają pisma. Według wojewody, miasto nie dostarczyło istotnych projektów takich jak rysunki techniczne i oświadczenia kierowników robót. Problem dotyczy w zasadzie całego odcinka - trzech stacji: Szwedzka, Targówek i Trocka. I wentylatorni, które zapewniają odpowiednią cyrkulację powietrza w tunelach. 

Sprawa ciągnie się już od maja. Wojewoda najpierw odroczył kontrolę o dwa miesiące, potem zażądał kolejnych dokumentów od miasta. Ratusz dosłał je dopiero po 30 dniach, teraz z kolei wojewoda twierdzi, że jest ich za mało. Trudno jest sobie wyobrazić sytuację, że osoby, które zaprojektowały i wybudowały inwestycję za ponad miliard złotych nie potrafią złożyć dokumentacji - twierdzi Bartoń.

Zarówno ratusz, jak i wojewoda mazowiecki zapewniają o swojej dobrej woli. Jeszcze wczoraj Zdzisław Sipiera zadeklarował, że nie ma złych intencji w tej sprawie. Najważniejsze inwestycje na Mazowszu realizujemy priorytetowo. Dotyczy to także rozbudowy II linii warszawskiego metra - przekonywał.