Sanitariusze konkurowali o to, kto skuteczniej uśmierca pacjentów – takie szokujące zeznania złożył kolejny świadek w procesie „łowców skór”. Mężczyzna spędził kilka miesięcy w celi z dwoma oskarżonymi.

Świadek opowiadał, że sanitariusze nie tylko podawali swoim ofiarom pavulon, ale także dusili je i dobijali drewnianym butem. Sanitariusz Andrzej N. miał także wspominać o lekarzach, którzy brali udział w procederze. Jeden z nich miał nosić przezwisko „Anioł śmierci”, drugi zaś – „Don Wasyl”. Jedną z jego zabaw miało być wyliczanie, który lek podać pacjentowi. To, co było aplikowane, zależało od tego, jaki był dzień tygodnia czy miesiąca.

Nawet kilkadziesiąt osób mógł zabić Andrzej N., jeden z oskarżonych w procesie ”łowców skór”. Zeznania na ten temat składał przed łódzkim sądem mężczyzna, który dzielił z nim celę. Sanitariusz miał mu się chwalić swymi wyczynami. czytaj więcej

Obaj sanitariusze zaprzeczyli, że rozmawiali ze świadkiem na ten temat. Jednak podobne zeznania złożył kilka tygodni temu inny współwięzień oskarżonych.

W procesie, który toczy się przed łódzkim sądem, oskarżeni są dwaj byli sanitariusze i dwaj byli lekarze pogotowia. Sanitariusze odpowiadają za zabójstwo pięciu pacjentów; grozi im dożywocie. Lekarze są oskarżeni o narażenie 14 pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślne doprowadzenie do ich śmierci. Grozi za to do 10 lat więzienia.