Nieznani sprawcy zniszczyli pomnik pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, który stoi w Parku Jordana w Krakowie. W nocy z poniedziałku na wtorek popiersie i cokół pomnika zostały wysmarowane czarną farbą.

Posłuchaj wypowiedzi Jerzego Bukowskiego

Ślady wskazywały także na to, że ktoś rozpalił na głowie rzeźby ognisko. Niżej, na ramieniu widać było czerwone ślady. Na jasnym cokole został namalowany czarną farbą napis: "Zdrajca. Śmierć USA". Dodatkowo sprawca lub sprawcy przekreślili słowo pułkownik. Pomnik udało się oczyścić dopiero późnym popołudniem.

Pomnik znajduje się w jednej z alejek krakowskiego Parku Jordana. W sąsiedztwie jest wiele podobnych postumentów. Żaden z nich jednak nie ucierpiał.

Zdaniem Jerzego Bukowskiego, prasowego przedstawiciela płka Kuklińskiego w Polsce, data zniszczenia popiersia nie jest przypadkowa. Jak stwierdził, Kukliński uprzedził w końcu Amerykanów o planach wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Mamy do czynienia z barbarzyństwem i totalną głupotą. Ci, co to zrobili, działają przeciwko polskiej racji stanu - powiedział nam Bukowski.

Krakowska policja sprawdza anonimowego e-maila z informacją o dewastacji pomnika. List trafił do kilku krakowskich redakcji. Prawdopodobni sprawcy napisali w nim, że pułkownik to zdrajca i nie zasługuje na pomniki i wyróżnienia.

W sprawie zniszczenia pomnika Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie Dzisiejszej nocy zniszczyliśmy pomnik zdrajcy, Ryszarda Kuklińskiego, znajdujący się w krakowskim parku im. H. Jordana. Akcja ta jest wyrazem sprzeciwu wobec kultu zdrajcy. Zdrajcy, który sprzeniewierzył się złożonej przysiędze wojskowej dla własnych korzyści, zagrażając Państwu i Narodowi. Umieszczenie jego popiersia w bezpośrednim sąsiedztwie tak oddanych Polsce patriotów jak generał Maczek, generał Anders, generał August "Nil" Fieldorf czy rotmistrz Pilecki uważamy za zamach na same podstawy służby Państwu i Narodowi. Zamach, który leży w interesie tych, którzy w Polsce widzą pas startowy dla amerykańskich samolotów; tych, którym w smak jest dekonstrukcja Wojska Polskiego oraz jego etosu i uczynienie z polskiej armii korpusów ekspedycyjnych USA; tych, którzy nie dostrzegają ogromnego spustoszenia, jakie w polskim społeczeństwie, gospodarce i kulturze poczyniły w ostatnich dwóch dekadach wpływy amerykańskiego neokolonializmu. Kult zdrajcy, Ryszarda Kuklińskiego ps. "Jack Strong", powinien być zwalczany aż do całkowitego wyplenienia. Śmierć NATO. Śmierć CIA. Śmierć USA. Czołem Wielkiej Polsce!

Ryszard Jerzy Kukliński pseudonim Jack Strong, to pułkownik Wojska Polskiego i armii amerykańskiej, zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP, tajny współpracownik CIA. W latach 1971-1981 przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron najtajniejszych dokumentów dotyczących Polski, ZSRR i Układu Warszawskiego. W obawie przed dekonspiracją, Kukliński razem z żoną i dwoma synami uciekł z Polski do USA na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce. Trzy lata później zaocznie został skazany przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci. W 1995 wyrok uchylono i Kuklińskiemu przywrócono stopień pułkownika. Ryszard Kukliński odwiedził Polskę w kwietniu 1998 roku. Zmarł 11 lutego 2004.