Szefowie dyplomacji Piętnastki będą się dzisiaj zastanawiać jak wyjść z kryzysu, jaki powstał po odrzuceniu przez Irlandię Traktatu z Nicei w sprawie zreformowania i rozszerzenia Unii Europejskiej.

Ministrowie z pewnością będą chcieli przede wszystkim uspokoić kraje kandydujące, obawiające się o opóźnienie w poszerzeniu Unii. Szwecja, przewodnicząca UE w tym półroczu, ma zamiar ponownie zabiegać, jeśli nie o wyznaczenie konkretnej daty poszerzenia Unii, to przynajmniej o sprecyzowanie kalendarza przyjmowania nowych członków. Szwedzi mogą jednak napotkać sprzeciw takich krajów jak Francja, które uważają, że wystarczy zapewnić, że Traktat Nicejski będzie nadal ratyfikowany w innych państwach Unii. W czasie dzisiejszych obrad Anna Lindh, szwedzka minister spraw zagranicznych, ma ogłosić przełom w rokowaniach z kandydatami. Powodem takiej deklaracji będzie między innymi to, że prawdopodobnie Węgry już dzisiaj zaaprobują unijne restrykcje w dostępie do rynków pracy. Będzie to dodatkowy argument dla Sztokholmu za sprecyzowaniem terminu poszerzenia. Niedawno Czesi zaakceptowali warunki UE, dotyczące sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Natomiast teraz Węgry będą pierwszym krajem, który zakończy trudne rokowania dotyczące swobody zatrudniania i świadczenia usług. W zamian za swoją zgodę na propozycje Brukseli, Budapeszt otrzymał od Unii obietnicę, że będzie mógł wprowadzić wobec obywateli Piętnastki takie same restrykcje.

10:00