Polska policja przesłuchała już kilkadziesiąt osób w związku ze śmiercią Magdaleny Żuk w Egipcie. Apeluje o kontakt do wszystkich, którzy mają w tej sprawie jakiekolwiek informacje - mówi komendant główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk.

Polska policja przesłuchała już kilkadziesiąt osób w związku ze śmiercią Magdaleny Żuk w Egipcie. Apeluje o kontakt do wszystkich, którzy mają w tej sprawie jakiekolwiek informacje - mówi komendant główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk.
Zdjęcie z profilu Magdaleny Żuk /Facebook


W Polsce sprawę wyjaśnia specjalny zespół śledczy powołany przez prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze.

Od kilku dni funkcjonariusze dolnośląskiej policji, wspierani przez funkcjonariuszy z Biura Kryminalnego Policji, Biura Współpracy Międzynarodowej Komendy Głównej Policji, realizują szereg zadań zleconych przez prokuraturę, ale także szereg zadań realizowanych w ramach czynności własnych zmierzających do wyjaśnienia tej niezwykle zagadkowej sprawy - mówi Szymczyk.

Dodał, że polska policja współpracuje z policjantami w Egipcie. Prowadzone są także działania na terenie Polski. Czynności, które wykonujemy na terenie naszego kraju przede wszystkim polegają na zbadaniu ostatnich dni jej pobytu w Polsce, tego, co robiła w tym czasie, w jakich okolicznościach wyleciała do Egiptu. Tych ustaleń jest bardzo dużo, wszystko to składamy, to buduje nam pewien obraz i wiedzę na temat przebiegu tych ostatnich dni, ostatnich miesięcy jej pobytu w kraju, przyczyn, dla których pani Magdalena postanowiła wyjechać do Egiptu - powiedział Szymczyk.

Podkreślił, że policja zakłada kilka wersji wydarzeń i żadnej z nich nie wyróżnia. Większość z tych wersji zakłada dokonanie przestępstwa na szkodę pani Magdaleny, nie wykluczamy także takiej sytuacji, w której nie było udziału osób trzecich - dodał Szymczyk.

Poinformował, że policja zabezpieczyła monitoring z portu lotniczego w Pyrzowicach, skąd Polka wyleciała do Egiptu. Mamy już ustaloną listę pasażerów, z którymi leciała, ustalamy dokładnie, które osoby przebywały w tym samym hotelu. To są bardzo szeroko zakrojone czynności, chociażby z zabezpieczeniem nośników elektronicznych, związanych z korespondencją, która prowadziła pani Magdalena z osobami na terenie kraju - dodał.

Dodał, że policja przesłuchała w związku ze sprawą kilkadziesiąt osób. Apelujemy do osób, które mogą mieć jakąś wiedzę na temat tego, co mogło się przyczynić do tej tragedii, aby nawiązały kontakt z policją i przekazały tę wiedzę, którą posiadają - powiedział Szymczyk.

Ocenił, że pełne wyniki sekcji zwłok powinny być znane za kilka dni lub tygodni.

Według wstępnych ustaleń, 27-letnia Magdalena Żuk 25 kwietnia poleciała na wycieczkę do kurortu Marsa-Alam. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie. Zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia kobieta trafiła do szpitala. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu w niedzielę dowiedział się, że kobieta nie żyje. Zmarła w wyniku obrażeń wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala w Marsa-Alam, w którym przebywała.

(mpw)