Zmarł James Van Der Beek - amerykański aktor znany przede wszystkim z roli Dawsona Leary’ego w kultowym serialu "Jezioro marzeń". Artysta odszedł w środę w wieku 48 lat, o czym poinformowała jego rodzina. Od 2023 roku zmagał się z rakiem jelita grubego.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

O swojej chorobie James Van Der Beek poinformował publicznie w 2024 r. - przypomina portal Variety.

Informację o jego śmierci przekazała rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych, prosząc o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.

Van Der Beek urodził się w Connecticut i już w liceum rozpoczął karierę aktorską na scenie Off-Broadway. Przełomem była dla niego rola w "Jeziorze marzeń", które emitowano przez sześć sezonów - wspomina Variety. Serial przyniósł mu ogromną popularność, a jego bohater stał się ikoną popkultury, m.in. dzięki słynnej scenie płaczu, która stała się internetowym memem.

Po zakończeniu serialu aktor występował w wielu produkcjach filmowych i telewizyjnych, m.in. w "Luz Blues", "Jay i Cichy Bob kontratakują", "Żyć szybko, umierać młodo", a także w serialach "Zabójcze umysły", "Jak poznałem waszą matkę", "CSI: Cyber" czy "Pose". Udzielał także głosu w animacji "Vampirina" i brał udział w programach rozrywkowych, takich jak "Taniec z Gwiazdami".

James Van Der Beek pozostawił żonę Kimberly Brook oraz szóstkę dzieci.