Jeden z Dreamlinerów Polskich Linii Lotniczych LOT od prawie miesiąca jest uziemiony po incydencie na lotnisku w Miami w Stanach Zjednoczonych. Kadłub maszyny został uszkodzony i od wielu dni trwają prace naprawcze - ustalił dziennikarz RMF FM Igor Skrzypek.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennikarz RMF FM, błąd popełniła obsługa naziemna z firmy Swissport, która dowoziła wyposażenie do samolotu.
Podczas kontroli tożsamości osób obsługujących pojazd maszyna stoczyła się i uderzyła w Dreamlinera.
Do tej sytuacji doszło 30 grudnia - od tamtego momentu samolot pozostaje w Miami. W naprawie uczestniczą mechanicy Boeinga.
To skomplikowana operacja. Dreamlinery są zbudowane z lekkich materiałów kompozytowych. Konieczne jest sprawdzenie, czy struktura kompozytu nie została naruszona.
Z ustaleń Igora Skrzypka wynika, że maszyna ma wrócić do latania w połowie lutego. Wyłączenie tego egzemplarza z siatki połączeń nie spowodowało większych problemów, choć kilka lotów zostało odwołanych.
Naprawiany w Miami Boeing 787 Dreamliner to jeden z piętnastu takich samolotów we flocie polskiego przewoźnika.


