W ciągu czterech tygodni rząd ma podjąć decyzję w sprawie przyśpieszenia budowy gazoportu - zapowiada wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Budowa terminala jest obecnie w fazie tworzenia projektu, a kanadyjska firma, która prowadzi prace, ma już ponad trzymiesięczne opóźnienie. Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera, zapowiedział nawet w Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka, że gazoport zacznie działać dopiero w 2014 roku.

Szef GDDKiA to bardzo sprawny menadżer. Będzie budował drogi dalej – powiedział Sławomir Nowak w Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka. Szef gabinetu politycznego premiera zaznaczył, że gazoport w Świnoujściu powstanie do 2014 r. , a rząd robi wszystko, by nadgonić opóźnienia. „To satyra, a nie... czytaj więcej

O budowie instalacji, która jest bardzo istotna dla uniezależnienia się Polski od dostaw surowca z Rosji, mówi się od kilku lat. Niestety sprawa ślimaczy się z powodów obiektywnych - przedłużających się prac projektowych - i politycznych. Przetarg na projekt terminala wygrała kanadyjska firma SNC-Lavalin, która nie wywiązała się z terminu. Prace projektowe miały być zakończone już w październiku 2008 roku.

Jakie działania może w tej sprawie podjąć rząd? Wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld nie chce ujawniać szczegółów. Ale możliwości jest kilka, na przykład wymiana firmy, która nie radzi sobie z projektem. Trwa właśnie renegocjacja umowy z Kanadyjczykami. Możliwa jest również decyzja o szybkiej ścieżce dla tej inwestycji, a także zmiany w prawie o zamówieniach publicznych.

Tadeusz Zwierzyński, prezes firmy Polskie LNG, która odpowiada za budowę gazoportu, powiedział reporterowi RMF FM Krzysztofowi Zasadzie, że do decyzji o budowie trzeba jeszcze rozstrzygnąć pięć dużych przetargów:

Przyznaje również, że ta inwestycja trochę wszystkich przerosła. Jest to trudny problem dla nas i dla firmy SNC-Lavalin. Nasz projekt jest prototypem prototypu. Takiego rozwiązania jeszcze w Polsce nie było - dodaje.

Tymczasem budowa gazoportu jest dla rządu Donalda Tuska inwestycją kluczową - zapewnia wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld:

I tu pojawia się jeszcze jeden problem. Czy rząd Tuska w ogóle podejmie polityczną decyzję o budowie gazoportu? - zastanawia się ekspert paliwowy Andrzej Szczęśniak. Waha się między kontynuacją polityki PiS-u, czyli drastycznej dywersyfikacji, i polityką bardziej przyjazną Rosji i Niemcom. Wydaje mi się, że w tym wahaniu pozostanie do końca kadencji - zaznacza.

Kilka tygodni temu spółka Polskie LNG została wyłączona z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa i przeszła pod skrzydła Gaz Systemu, który jest firmą państwową.