Gdyby Mirosław Drzewiecki zrzekł się mandatu poselskiego, mielibyśmy pierwszego w polskiej historii czarnoskórego posła w Sejmie. Zamiast byłego ministra sportu, w ławie poselskiej zasiadłby John Abraham Godson - aktualnie radny w Łodzi. Można przypuszczać, że taka zamiana byłaby korzystna, bo Godson jest jednym z najaktywniejszych rajców w mieście.

W ostatnim roku radny Godson odbył aż 123 dyżury. Teraz już przyjmuje mieszkańców cztery razy w tygodniu. Jak sam tłumaczy, nie chodzi tutaj o liczby, ale o to by pomóc ludziom. Zaczynałem od jednego dyżuru tygodniowo, ale bardzo szybko okazało się, że to za mało, bo były kolejki. W ten sposób doszedłem do czterech stałych spotkań z łodzianami. Nadal są kolejki. To jednak mnie cieszy, bo to oznacza, że ludzie mają do mnie zaufanie - tłumaczy.

Z Johnem Abrahamem Godsonem rozmawiała Agnieszka Wyderka

Łódzki radny mówi, że bycie pierwszym czarnoskórym posłem w Polsce, to byłby dla niego zaszczyt, przywilej, ale i zarazem odpowiedzialność/. Dodaje, że nie warto dywagować, czy zostanie posłem czy nie, ponieważ byłoby to kosztem Mirosława Drzewieckiego, który obecnie przeżywa trudne chwile. Podsumowuje jednak, że gdyby dostał mandat poselski, starałby się jak najwięcej czasu spędzać z ludźmi. To jest dla mnie największy priorytet i największa radość w byciu osobą publiczną - mówi.

John Abraham Godson pochodzi z Nigerii i ma 40 lat. Polakiem jest od 9 lat. Radny zasłynął w Łodzi m.in. tym, że filmował na sesjach wystąpienia byłego prezydenta i jego zastępców, żeby móc ich rozliczać z każdej, danej publicznie obietnicy. 21 października 2007 roku otrzymał 3807 głosów. Godson jest... milionerem - tak wynika z jego oświadczenia majątkowego. W Nigerii ma działkę budowlaną o powierzchni 5 tys. metrów kwadratowych, która warta jest 10 mln naira (po przeliczeniu to około 190 tys. złotych).