Wcieliła się w prawie sto różnych postaci. Aleksandra Tora - znana w świecie cosplayu jako Shappi - tworzy kostiumy postaci z gier komputerowych, filmów i seriali. Kostiumy jej autorstwa są znane na całym świecie, a sam cosplay jako sztuka i rozrywka robi się w Polsce modny.

Marlena Chudzio: Co to jest cosplay?

Shappi: Cosplay to ogólnie jest zabawa kostiumem, czyli tworzymy kostiumy i w nich występujemy przebieramy się i mamy ogólnie dobrą zabawę w nich.

Jakie to są kostiumy?

Ogólnie zależy to od tego, co nas kręci, czym się interesujemy. Jest dużo osób, które interesują się komiksem japońskim, jak i również amerykańskim. Filmy, komiksy, gry, książki. Cokolwiek co nas nakręca i chcemy to odtworzyć.

Bo cosplay ma swoje dziedzictwo kulturowe, niepolskie?

Są dwie teorie na temat tego skąd się cosplay wziął. Ogólnie wszyscy twierdzą, że z Japonii. Ale tak nie było. Cosplay zaczął się w Ameryce. Już w latach 80. lub 90. na konwencie WonderCon pojawiły się pierwsze stroje i wtedy Japończycy podłapali ten pomysł, uznali, że to jest świetna zabawa i tak to się powoli zaczęło rozkręcać na cały świat.

A polski cosplay ma się chyba coraz lepiej.

Ma się bardzo dobrze. W tym momencie mamy w Europie taką opinię "czarnych koni". Zwłaszcza na konkursach międzynarodowych, mamy bardzo dużo fajnych osób, które są na arenie międzynarodowej i w sumie to już u nas trwa ponad 10 lat, prawie 15 - tak mi się wydaje.

A Ciebie konkretnie co inspiruje?

Ja lubię wyzwania. Lubię, kiedy kostium jest skomplikowany i kiedy muszę chwileczkę pomyśleć, pogłówkować jak go wykonać, z jakich materiałów i jak będę się w nim na końcu poruszać.

Myli się ktoś, kto pomyśli, że to są same księżniczki. Tam jest bardzo dużo broni, zbroje, skrzydła. Dlaczego właśnie takie rzeczy?

Zależy od tego, co kogo nakręca i komu się podoba. Ja osobiście wolę takie twarde kobitki, do których mogę się odnieść w trudnych chwilach. Kiedy potrzebuję trochę odwagi, myślę, że fajnie być taką waleczną kobietą w zbroi. I również inspirują mnie techniczne wyzwania, czyli zbroja czy skrzydła. To są dość trudne elementy do wykonania w swoim własnym zakresie, w domu, we własnym salonie. Także myślę, że to inspirujące do zrobienia. Używam bardzo różnych materiałów. Od zwykłych, które możemy znaleźć w sklepie krawieckim, czy budowlanym. I nawet śmieci. Zbieramy wszystko, co może nam się przydać do tego typu kostiumu, który wykonujemy w tym momencie.

Konkretnie te materiały, z których tworzysz kostiumy, to co?

To może być wszystko, o czym pomyślimy i co może nam się przydać do naszego projektu. Od pianek EVA, które się kładzie w budownictwie, pod panele. Są termoutwardzalne. Można je podgrzać i formować do różnych potrzebnych kształtów. Przez drewno, rurki PCV, XPS którym ocieplamy nasze domy. Także śmieci, różnego rodzaju zakrętki, czy kawałki plastiku, które znajdziemy w śmietniku. Wszystko może się przydać i wszystko możemy wykorzystać.

A z czego się robi elfie uszy?

 Z lateksu. Robimy odlew naszych uszu. Potem robimy bazę szpiczastych uszu i odlewamy to wszystko w lateksie.

Ile masz peruk w domu?

Nie mogę zliczyć. Ze cztery takie większe pudła.

Czy do cosplayu trzeba mieć odpowiedni typ urody i czy jakie marzenia związane ze swoją pracą ma Shappi? 

Uroda pod konkretną postać jest bardzo ważna i pomaga. Ale to nie jest najważniejszy wymóg - teraz są takie techniki makijażu... Pod każda postać można się podkręcić.

Czy uroda ma znaczenie i najtrudniejszy projekt Shappi

Czyli idziesz przez market budowlany i myślisz sobie: "O jaka fajna zbroja"?

Może nie, ale często mam takie sytuacje, kiedy pan ekspedient mnie pyta, czego pani potrzebuje i ciężko mi wytłumaczyć, czego potrzebuję. Muszę wziąć kawałek drewna, plastiku, jakieś farby, które nie wiadomo do czego są. Jest ciekawie.

Postacie, z których jesteś szczególnie dumna, które wiesz, że dobrze wyszły i w których świetnie się w czułaś, to jakie?

Raczej nie mówię, że postacie. Bardziej patrzę pod względem kostiumu, pod względem tego, co wykonałam. Wydaje mi się, że dużo kostiumów, które zrobiłam na zlecenie konkretnych firm. Np. postacie z Overwatch dla Blizzard w Polsce. Czy postacie z gry Smite dla Hi-Rez Studios. Czyli postacie, które chciałam jak najlepiej odtworzyć i dobrze wyglądają.

Bo to już jest nie tylko pasja, to także jest praca.

W tym momencie dla mnie tak.

Gdy umawiałyśmy się na spotkanie, to zapytałaś mnie, czy chcę rozmawiać o cosplayu,  jak o zajawce szalonych ludzi, czy tak jak o normalnym hobby. A ja powiedziałam: Nie wiem. No właśnie, co to jest?

Możemy podzielić na pasje: dla ludzi, którzy po godzinach stwierdzają "a przebiorę się dziś za jakąś księżniczkę". Jak i również dla osób, które tworzą to bardziej profesjonalnie, na życie. Ja w tym momencie kostiumy tworzę dla siebie, dla firm, dla modelek, dla ludzi, którzy chcą się przebrać, ale nie do końca wiedzą, jak te kostiumy wykonywać. W tym momencie ja przyjmuję takie zlecenia i dla nich to robię. Są takie i takie opcje.

Marlena Chudzio