Jak przekazał szef rządu, 76 800 złotych brutto to maksymalny pułap, jaki będą mogli osiągnąć lekarze. Stanie się tak po wprowadzeniu limitu 240 złotych brutto za godzinę pracy.
Górny limit wynagrodzenia to będzie szesnastokrotność płacy minimalnej. Biedy nie ma – powiedział premier.
Przypomniał, że są lekarze, którzy teraz zarabiają więcej. Nielicznym będzie wydawało się, że to jest mało, bo w tym niekontrolowanym systemie wynagrodzeń zarabiali dużo, dużo więcej. Nam ten pułap wydaje się przyzwoity i na pewno nie skazuje nikogo na niskie zarobki. 76 800 zł to naprawdę jest chyba godna kwota – wskazał Tusk.
„Nie będzie procentu od procedury”
Premier powiedział, że zostaną wprowadzone ograniczenia dotyczące czasu pracy lekarzy. Teraz obowiązują one tylko medyków zatrudnionych na umowę o pracę, a realizujących świadczenia na podstawie kontraktów nie dotyczą limity. Premier zapowiedział, że także ta druga grupa ma pracować określoną liczbę godzin – do równowartości dwóch etatów.
Lekarze będą mogli pracować długo, żeby zarobić dużo, ale wymagane jest także precyzyjne określenie, jak długo może lekarz pracować. Chodzi o bezpieczeństwo pacjenta i chodzi o wyeliminowanie pola do nadużyć. Zdarzały się przypadki, że pracowano większą liczbę godzin, niż ma doba. I to w kilku miejscach – powiedział premier.
Ponadto zapowiedział, że nie będzie wynagrodzeń stanowiących procent od realizowanych procedur. W taki sposób teraz są rozliczane niektóre kontrakty.
Leczenie nie jest brutalnym biznesem. Liczenie procentu od procedury, a niektóre procedury są bardzo drogie, doprowadzało do sytuacji, które wzbudziły uzasadnione emocje – powiedział Tusk.
Chodzi o wielotysięczne wynagrodzenia lekarzy za godzinę pracy.
To się musi skończyć i dzięki tym rozwiązaniom powinno się skończyć – wskazał premier.
Ustawy dopiero we wrześniu
Szef rządu przekazał, że rząd będzie rozpatrywał ustawy dotyczące zapowiadanych zmian w ochronie zdrowia za kilka tygodni. Premier powiedział, że rząd będzie pilnował ustawowego obowiązku przeprowadzenia konsultacji, by nikomu nie dać pretekstu do zablokowania ustaw.
Ja nie chcę, aby ewentualnie pragnący zawetować te ustawy prezydent nie miał żadnego formalnego pretekstu do zawetowania. Czyli że na przykład nie przeprowadziliśmy stosownych konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. I dlatego będziemy pilnowali każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami, doprowadzić do głosowania w Sejmie tych ustaw. Początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny – wskazał szef rządu. Tusk zaznaczył, że rozporządzenia zostaną przyjęte wcześniej.
Dziś minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda ma przedstawić Radzie Ministrów informację na temat pakietu zmian w systemie ochrony zdrowia oraz stanu prac nad ich realizacją. W konsultacjach publicznych są projekty czterech rozporządzeń przygotowanych przez resort zdrowia.