Lider partii Wiosna Robert Biedroń w ostrych słowach skomentował ujawnione przez Prawo i Sprawiedliwości nazwiska polityków, którzy zajmą czołowe miejsca na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego. "Mam wrażenie, że PiS robi to samo, co zaproponowała Platforma Obywatelska, jeśli chodzi o listy, próbuje wysłać "leśne dziadki" na dobrą emeryturę" - ocenił Biedroń w Lublinie.

Lider partii Wiosna Robert Biedroń w ostrych słowach skomentował ujawnione przez Prawo i Sprawiedliwości nazwiska polityków, którzy zajmą czołowe miejsca na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego. "Mam wrażenie, że PiS robi to samo, co zaproponowała Platforma Obywatelska, jeśli chodzi o listy, próbuje wysłać "leśne dziadki" na dobrą emeryturę" - ocenił Biedroń w Lublinie.
Robert Biedroń w Lublinie /Wojciech Pacewicz /PAP

Biedroń stwierdził, że PiS popełnia błąd. Europa potrzebuje ludzi pełnych energii, pomysłów, wiedzy, którzy jadą do europarlamentu nie na miłą emeryturę, ale żeby pracować - podkreślił. My się z tym nie zgadzamy, przedstawimy w najbliższym czasie listy, które będą jak Wiosna, po prostu inne - zapowiedział.

Biedroń nazwał też kandydatów PiS-u "dinozaurami". Myślałem, że temat dinozaurów został już wyczerpany, ale jak widać kolejna partia idzie w tę samą stronę - powiedział.


We wtorek Komitet Polityczny PiS podjął decyzje dotyczące jedynek i dwójek na listach w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wśród jedynek są m.in.: szef MSWiA Joachim Brudziński, wicepremier Beata Szydło, Jacek Saryusz-Wolski, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, Witold Waszczykowski, Elżbieta Kruk, Karol Karski, Tomasz Poręba, Zdzisław Krasnodębski, minister edukacji Anna Zalewska i Anna Fotyga.

Wśród dwójek znaleźli się m.in.: wicemarszałek Sejmu, rzeczniczka PiS Beata Mazurek, wiceminister kultury Jarosław Sellin, minister Beata Kempa, wicemarszałek Senatu Maria Koc, rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska czy wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. 

Opracowanie: